Ty to umiesz pocieszyć człowieka... Liczyłam na jakieś delikatne: nie martw się, z tym da się żyć, albo: większość ludzi tak ma i jacy szczęśliwi, albo: ja to nie czytam od 1876 roku i jest ok...
Może przerzucę się na seriale? Czy "Moda na sukces" jeszcze jest? ;-)
No bywa, mnie tak czasami łapie, jak dostanę w pigułce 38 recenzji kazań, feletonów i jakiś esej o świętych, życiu w wierze i takich tam od lituroznawcy, który pragnie publikacji, bo jest doktorem habilitowanym i on uważa, że to co pisze, to jest właśnie literatura. I przyśle mi swoje książki do recnezji, mam tylko podać adres. Zaszywam się, uciekam w siebie i myślę o Bogu - gdzie jesteś, no gdzie?!
Młoda to i ja jestem od wieeelu lat �� i tak zostanie. To chyba popełniłam jakieś faux pas, czy jak mu tam☹ W pierś się biję i poprawę obiecuję. I serduszko walentynkowe przesyłam❤
Oj tam, tak przekornie Cię zaczepiłam, wiesz, że Cię lubię, a jak nie wiesz, to już wiesz :* kisses miła moja :) się tak u Kaliny udomowiłam, przepraszam :)
To straszne...
OdpowiedzUsuńNiezakaźne. ;-)
Usuńo boze to juz koniec. Koniec.
OdpowiedzUsuń!!!
Ty to umiesz pocieszyć człowieka... Liczyłam na jakieś delikatne: nie martw się, z tym da się żyć, albo: większość ludzi tak ma i jacy szczęśliwi, albo: ja to nie czytam od 1876 roku i jest ok...
UsuńMoże przerzucę się na seriale? Czy "Moda na sukces" jeszcze jest? ;-)
Albo "Beverly Hills" albo "Sloneczny patrol".
UsuńMysle, ze tam mozna odnalezc sens ;)
Albo "Klan"!!!!
hyhyhyhy, dobra, juz przestaje.
Zacznę od "Słonecznego klanu". Czuję, że to mi pomoże ;-)
UsuńNo bywa, mnie tak czasami łapie, jak dostanę w pigułce 38 recenzji kazań, feletonów i jakiś esej o świętych, życiu w wierze i takich tam od lituroznawcy, który pragnie publikacji, bo jest doktorem habilitowanym i on uważa, że to co pisze, to jest właśnie literatura. I przyśle mi swoje książki do recnezji, mam tylko podać adres. Zaszywam się, uciekam w siebie i myślę o Bogu - gdzie jesteś, no gdzie?!
OdpowiedzUsuńTo ja bez doktoranta habilitanta, ale reszta podobnie. ;-)
UsuńCześć siostro :*
UsuńSzybka diagnoza to podstawa!
OdpowiedzUsuńA następny krok? ;-)
Usuńto jeszcze jest do wyleczenia ;D
OdpowiedzUsuńNie odbierasz nadziei? Dziękuję! :-)
UsuńA nie przeszłaś ostatnio jakiejś kuracji odmładzającej? Bo sporo młodych ludzi tak właśnie ma...
OdpowiedzUsuńBo, protestuję, co masz na myśli kurcja odmładzająca i młodzi ludzie :P
UsuńBo wiesz, ja jestem wciąż młoda, bardzo młoda :P
Karina przy mnie, to nastolatka :P
UsuńMłoda to i ja jestem od wieeelu lat �� i tak zostanie. To chyba popełniłam jakieś faux pas, czy jak mu tam☹
UsuńW pierś się biję i poprawę obiecuję. I serduszko walentynkowe przesyłam❤
Oj tam, tak przekornie Cię zaczepiłam, wiesz, że Cię lubię, a jak nie wiesz, to już wiesz :* kisses miła moja :) się tak u Kaliny udomowiłam, przepraszam :)
UsuńNie przepraszaj Margot! Prosimy o więcej!
UsuńBo, kuracja odmładzająca byłaby wskazana. Bo ja jestem młoda w środku, tylko opakowanie nie pasuje ;-)
Młodość ma swoje prawa, nawet w środku :P
UsuńTo dość powszechna przypadłość. Niemniej wciąż jeszcze więcej ludzi czyta niż pisze.
OdpowiedzUsuńZ tego co słyszę, to każdy myśli o tym, żeby napisać książkę. 😉
Usuń