poniedziałek, 24 października 2016

bose

wrzuta.pl
- Wybraliśmy się wczoraj w trójkę z młodszą córką na spacer. Nad rzekę. Wśród drzew. Że niby jesień taka piękna i niedobory tlenu czas uzupełnić. Chcieliśmy pochodzić w innej przestrzeni niż mieszkamy, więc zapakowaliśmy się w samochód i huzia na Józia - jedziemy na spacer. Bóg czuwał nade mną i szepnął mi na parkingu, żebym usiadła w samochodzie z tyłu, obok córki. Gdy byliśmy już w 80% dojechani na miejsce, zauważyłam, że w botkach córki znajdują się bose stopy. Po wnikliwej analizie sytuacji okazało się, że nasze dziecko, dbając o estetykę i podążając za modą, wskoczyło w wąskie spodnie długości "po bardzo młodszej siostrze" i skarpetki stópki, które składają się z pokrowca na palce i niskiego krawężnika wokół pięty. Reszta goła. Temperatura na zewnątrz nie zachęcała do biegania z gołymi pęcinami. Oj, nie...
- Wróciliście?
- Nie. Zdjęłam swoje skarpetki, dałam córce, a ja na spacerze miałam bose stopy w butach. Na szczęście moje nogawki były na tyle długie, że mogłam je wcisnąć w buty, więc nie świeciłam nagością w szuwarach. Choć uczciwie przyznać muszę, że to skarpetki pełnią kluczową rolę w utrzymaniu ciepłoty stóp. Kluczową...
- Domyślam się, że dzisiaj jesteś chora.
- No właśnie, to jest najbardziej zadziwiające. Dziś rano mój mąż i młodsza córka obudzili się przeziębieni od stóp do głów. A ja nic.

16 komentarzy:

  1. no wiadomo, że moda najważniejsza. Jak sobie wyobrażasz spodnie 7/8 i do tego wystające skarpety z butów ??? szczyt wiochy :D ja bym Twoich skarpet nie założyła he he he ... nawet na spacerze trzeba wyglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście, że to nie Ty jesteś moją młodszą córką! ;-)

      Usuń
    2. widzisz ? doceń swoją najmłodszą jaka grzeczna, że ubrała Twoje używane skarpety :P

      Usuń
    3. A po godzinie siedziała jeszcze w bluzie swojej babci, bo jej bluzę trzeba było suszyć z pewnych powodów suszarką...
      Wot żizń...

      Usuń
    4. doprawdy bardzo grzeczne dziecię :)

      Usuń
    5. Grzeczność, jak wiadomo, dzieci zawsze dziedziczą po mamusi ;-)

      Usuń
  2. Jakbym Tofika widziała, wychodzącego przed 7.00 do szkoły, gdy świat opanowały mgławce i deszczowce, a temperatura spada bezwładnie! Ale lansik musi być!
    To jak, przerzucasz się na karmelitańskie sandały całoroczne ku zdrowotności?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw poćwiczę w karmelitańskich wiązanych butach za kostkę. Na sandały przyjdzie czas w okolicach lutego ;-)

      Usuń
  3. Przeziębili się, bo im skarpetki przemokły. Tak to jest, jak się je nosi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemokły im od potu. Tak im się stopy ugrzały... ;-)

      Usuń
  4. Bez skarpet nie idzie żyć i pracować, a nawet spać.
    Tle, światło i skarpety to złota trójca niezbędników życiowych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Usiłuję odgadnąć, co jest pierwszym elementem tej trójcy...
      Czuję, że bez tego wieczne szczęście przejdzie mi koło nosa...

      Usuń
    2. Tlen! Naturalnie, że tlen. Tylko po co mi tlen?! Rozumiem: czekolada, ale tlen?!

      Usuń
  5. Zawsze się mówiło, że chodzenie boso jest zdrowe. Również dla małych dzieci i prawidłowego rozwoju ich małych stópek. Jednak na co dzień porządne buty czy kapcie domowe to podstawa. Warto takich szukać w internetowych sklepach takich jak https://butymodne.pl/kapcie-dzieciece-dla-dzieci-c25955.html . Dobre są zakupy bez wychodzenia z domu i jeszcze z taką ciekawą ofertą.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":