wtorek, 2 sierpnia 2016

dolekowych

- To, co firmy farmaceutyczne umieszczają na ulotkach dolekowych, zaczyna wyglądać jak żart. Chroniąc się przed ewentualną odpowiedzialnością, firmy podają jako prawdopodobne działanie niepożądane, które zaczynają ocierać się o absurd. Na ulotce leku stosowanego na migrenę jest napisane, że może wywoływać migrenę. Z ulotki leku, stosowanego w leczeniu młodzieńczego trądziku, młody człowiek z trądzikiem dowie się, że lek ten wywołuje trądzik. Nie rozumiem tylko, dlaczego nie podają, że czytanie ulotki może wywołać rozdrażnienie.
- Ale kto czyta ulotki od lekarstw!?
- Ja.
- I tyle drzew wycinają z Amazonii, żebyś ty jedna na świecie analizowała te bzdury!? Nie licząc prawników przygotowujących pozwy, naturalnie.

14 komentarzy:

  1. Przyznam sie, ze ja tez czytam. Zwlaszcza wlasnie te akapity o dzialaniach niepozadanych - fascynujace sa niekiedy :))) Od zwyklej tabletki na ból glowy mozna umrzec na tysiac róznych, bolesnych sposobów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na niektóre można umierać bardzo często, na inne zaledwie często. Można wybierać ;-)

      Usuń
  2. Czytam ulotki bardzo wnikliwie. Zazwyczaj po lekturze jestem już zdrowa i nie muszę zażywać leku. Tyle korzyści!
    Pacjent wyleczony.
    Drukarnia zarobiła.
    Farmaceuci i naukowcy tudzież.
    Recykling leków zaspokojony.
    Tylko środowisko cierpi.
    Ale poniekąd napędzam ruch ekologiczny i ochroniarski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam takich, którzy zatrzymują się na wcześniejszym etapie terapii, czyli na przyczepieniu recepty magnesem do lodówki. Też działa. A taniej ;-)

      Usuń
  3. Dokolan powinien się równie dobrze sprzedawać jako środek na powiększenie penisa. Nie piszą nic na ten temat w ulotce?
    Nie to, że ja się interesuję, ale kolega... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Naturalna kompozycja, dla kształtu... ojej. Zawsze, kiedy czytam ulotkę dołączoną do leku, mam wrażenie, że za chwilę łyknę truciznę, bo właściwie leki trują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby truły to, co trzeba... ;-)

      Usuń
    2. Drogie Panie, każdy lek, wróć: substancja, to trucizna, a o tym, że nie truje decyduje tylko dawka...
      Tak mawiał Paracelsus a wbijali nam to do głów już na pierwszym wykładzie na pierwszym roku. Farmacji, dodam. ;-))

      Usuń
    3. A woda święcona? ;-)

      Usuń
  5. ... i ja czytam :-/ ale jeśli to lasy amazońskie, to natychmiast przestane ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amazońskie albo Puszcza Białowieska. W obu przypadkach - przestań! ;-)

      Usuń
  6. Bardzo fajnie napisane. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":