- Usłyszałam niedawno, że książki o Harrym Potterze są groźne dla dzieci, bo tam podane są gotowe zaklęcia.
- Ktoś, kto to mówił, uważał, że one są prawdziwe?
- Nie wiem. Nie dałam rady dopytać, bo kompletnie mnie zamurowało.
- Stałaś jak zaczarowana? Czyli jednak prawdziwe...
Oczywiście. Pewien ksiądz stwierdził, że jego wielomiesięczna praca egzorcysty poszła na marne po jednym czytnięciu Harrego Pottera przez pacjenta.
OdpowiedzUsuńW ten sposób znajduje sobie klientów. To się nazywa targetowanie (słowo nie z Harrego Pottera...) ;-)
UsuńNo przesz nawet Hello Kitty to Szatan, to co dopiero Potter.
OdpowiedzUsuńCześć Koteczku też? A Muminki?
UsuńO mater,a my całą kolekcję filmów mamy (książkę tylko jedną)... zszataniłam siebie, Mohiego i chłopaków... A niech mnie diabli!
OdpowiedzUsuńMy jesteśmy fanami. I książek i filmów. I audiobooków też. Czy jest dla nas jeszcze jakaś nadzieja? ;-)
Usuńno przecież to oczywista oczywistość :D oprócz dobrej magii jest tam też czarna ta zła więc czytać można ale nie wolno odczytywać zaklęć na głos :D
OdpowiedzUsuńPowinny być dołączone czarne naklejane paski, żeby te "brzydkie" słowa przykryć w tekście... ;-)
UsuńNamówiłaś mnie, idę obejrzeć...
OdpowiedzUsuńW Irlandii magia czai się pod każdym mostem ;-)
UsuńI na końcu każdej tęczy, na szczytach i w grotach. Wróżki i legendy, piekne! Harry będze na dobranoc :)
Usuńbędzie*
UsuńA z wersją papierową już się zapoznałaś? :-)
UsuńTak, od pierwszego wydania :)
Usuń