 |
| humorek.com.pl |
- Przyglądałam się dzisiaj śpiącemu dziecku. Najpierw leżało pod kołderką. Nagle jedna noga podniosła się w górę i wyprostowała. W ułamku sekundy, po machnięciu wyprostowaną kończyną, dziecko znalazło się na kołdrze. Chwilę spało spokojnie, delektując się przyjemnym chłodem. Nie minęło pięć minut, gdy ta sama noga znowu się podniosła w górę i wyprostowała. Doszło do kolejnego machnięcia i ku mojemu zdumieniu dziecko znalazło się pod kołdrą, wykonując jednocześnie obrót dookoła własnej osi. W jaki sposób kołdra powędrowała za obracającym się ciałkiem, przykrywając wiercące się dziecko - nie wiem.
- A czyje to dziecko?
- No moje!
- To wiele tłumaczy. Macie to w genach. Ty też w nocy wykonujesz jeden obrót, a kołdra w tym czasie owija się wokół ciebie siedem razy, natomiast wszystkie poduszki nagle wskakują na twoją połowę łóżka...
)))))))) a ja odnoszę wrażenie, że nie wykonuję żadnych ruchów ...
OdpowiedzUsuńmnie zdjęcie wprawiło w osłupienie
UsuńHm... Też mam wrażenie, że nie wykonuję żadnych ruchów. Dopiero gdy się budzę, widzę, że kołdra strasznie się wierciła...
Usuń;-)
Dzieci potrafią. Jak byłam młodziutka, zawsze miałam pięty od farby, a że w górach bielono ściany wapnem, ślady moich stóp były na ścianie, a wapno na piętach. Wędrówki nocą :)
OdpowiedzUsuńW nocy dzieci nie podporządkowują się żadnym prawom fizyki. ;-)
Usuń