- Pozwoliłam dziewczynkom spać na balkonie. No bo lato, bo wspomnienia, bo przygoda, bo dzieciństwo... O 4.10 obudził mnie dziwny szmer. Półprzytomna wyszłam z łóżka i ujrzałam na balkonie: dwie siedzące na śpiworach dziewczynki, a pomiędzy nimi rozłożona jakaś gra planszowa.- Hazard jest hazard... Nie wybiera miejsca ani godziny... A poza tym wszystko przez ten najdłuższy dzień w roku! Kto to widział, włączać słońce przed 9.30!
Trochę się pogubiłem. Czy dziewczynki mają już wspomnienia z dzieciństwa? Wspomnienia przygód? Słowo dziewczynka brzmi w tej sytuacji... interesująco ;)
OdpowiedzUsuńOve, poczuj się skarcony wzrokiem cudzej matki ;-) Matki córek :-)
UsuńWrodzona zylka do hazardu?
OdpowiedzUsuńIm wcześniej się zaczyna, tym... No tak, w pewnych dziedzinach tym gorzej się kończy ;-)
Usuń