- Jak ci minął dzień?- Cudownie. Najpierw przez półtorej godziny grałam w Cluedo, odgrywając trzy postaci jednocześnie. Potem zjadłyśmy drugie śniadanie. Potem przez około godzinę grałyśmy w okręty i zjadłyśmy trzecie śniadanie. Potem przeczytałyśmy spory fragment "W pustyni i w puszczy", zajadając jednocześnie czwarte śniadanie. Potem grałyśmy w "Samotnika", jedząc piąte śniadanie. Musiałyśmy na chwilę wyjść z domu, ale okazało się, że moja córka ma ochotę na mały obiadek, więc wyszłyśmy dopiero po rosole...
- Pytałam o twoją pracę...
- A, dziękuję za troskę. To bardzo miłe z twojej strony, że o to pytasz. I doceń, że tak pięknie zareagowałam, bo wczoraj wieczorem skończyłam pracę nad tekstem o asertywności.
- Chwała Bogu, że nie dają ci artykułów o anoreksji...
Co ot jest Cluedo? Jakiś teatr awangardowy? Już widzę, jak grasz Hamleta, Ofelię i Jorika jednocześnie ;)
OdpowiedzUsuńAle jak grałyście w samotnika? Każda oddzielnie w swojego?
Ove, Cluedo to świetna planszówka! Ma tylko jedna wadę - kiepsko się w nią gra we dwoje, więc musiałam się zmultiplikować ;-)
OdpowiedzUsuń