- Zadzwonił mi telefon w teatrze.- Wyłączyłaś?
- Nie. Zanim go znalazłam, przestał dzwonić... Ale teraz jestem niewątpliwie większą gwiazdą spektaklu niż wszyscy aktorzy razem wzięci...
- Jak to dobrze, że my nie mamy dużo kasy... Dzięki temu nie jadamy obiadów za 2 koła w knajpach. Dzięki temu nikt nas nie nagrywa. Dzięki temu możemy spać spokojnie, nie obawiając się, że ktoś opublikuje nasze durne rozmowy...
- Boli mnie kark...
- Wysiadły dzisiaj korki... Miałam okazję się dowiedzieć, że korek z napisem: 'kuchnia' jest od łazienki, z napisem 'przedpokój i łazienka' jest od sypialni i kuchni, a z napisem 'pokoje' jest od przedpokoju, dwóch gniazdek w jadalni i małej lampki w gabinecie... Niestety żaden z nich nie obsługuje gniazdka, do którego podłączony jest komputer...
- Sąsiadka nie może do nas przyjść na drinka, bo to jest akurat wieczór, kiedy jej były mąż odwiedza jej córkę. Ona musi być w domu, żeby podpisać mu specjalne oświadczenie, że był i że troszczy się o dziecko. To oświadczenie jest mu potrzebne w sądzie, żeby ona mu nie zarzuciła, że niewłaściwie dba o córkę. A z kolei on jej podpisuje oświadczenie, że miał okazję przyjrzeć się warunkom, w jakich mieszka jego córka i nie będzie wnosił zażaleń co do ich jakości. Do tego muszą mieć jeszcze jednego świadka, że oboje byli trzeźwi w momencie składania oświadczeń i że nie zachowywali się wobec siebie agresywnie.
- Sprawdziłaś dokładnie adres?
- Kto ci pobierał krew?
- Jak to jest możliwe, że ptak nasrał nam na szybę...? Przecież to przeczy grawitacji!