Kalina już wie, dlaczego nie lubi nauczycielek. Bo mnożą problemy.
Kalina przestała się zatem odzywać w pewnych sytuacjach, tylko znajduje sobie zajęcia zastępcze, aby wytrzymać katastrofizm i negatywizm.
W tym tygodniu czeka Kalinę coroczne szkolenie z zasad organizowania egzaminu ósmoklasistów. Zasady nieznacznie zmieniają się co rok.
W tym roku szkolenie będzie prowadzone, jak zawsze, przez najbardziej marudzącą i niezadowoloną osobę, jaką świat widział. Co roku jest przez nią prowadzone. W związku z tym przez całe szkolenie wszyscy słuchają tylko i wyłącznie o tym, co pójdzie źle, co się nie uda, jakie wszystko jest trudne i skomplikowane.
Po pierwszym takim szkoleniu Kalina nie spała przez kilka dni i nocy, zamartwiając się niemożliwymi do ogarnięcia procedurami. Teraz Kalina, która jest przewodniczącą w głównej sali egzaminacyjnej, czyli odpowiada za największą grupę uczniów podczas egzaminu, już wie, że nie będzie źle. Wszystkie problemy rozwiązuje się na bieżąco. To uczniowie się stresują, a Kalina jest duża i umie panować nad sytuacją.
I tylko trzeba się ciepło ubrać i znaleźć sobie fajne tematy do przemyśleń, bo siedzenie kilka godzin bez ruchu i bez zajęcia, jest bardzo wyczerpujące.
No właśnie, ktoś chyba dostaje premie za ciągłe zmiany procedur, jak ja się cieszę, że mnie to już nie dotyczy, a byłam nie raz przewodniczącą komisji, zgroza!
OdpowiedzUsuńTe zmiaby są czasem tak bezsensowne, że chyba ktoś kto je wprowadza, nie ma pojęcia o egzaminach...
Usuń"Trzymaj sie z dala od negatywnych ludzi. Oni maja problem na kazde rozwiazanie" -Albert Einstein
OdpowiedzUsuńMoze tych ludzi trzeba trzymac z dala od rozwiazan?
Nie wiem, skąd się biorą tacy ludzie... Powinno się naklejać im nalepki na czoło, żeby człowiek wiedział, że ma z taką marudą do czynienia :-)
Usuń:-) nikt mnie nie bierze, bo jestem dochodząca...i dobrze, to jest bowiem strasznie chujowe zajęcie.
OdpowiedzUsuńno to powinniście zmienić te szkolącą. defetyzm sieje.tylko.nic więcej.
uczniom na lekcjach też mówi, że mają w życiu przejebane na starcie?
U nas nie biorą tych, którzy sobie z zasady nie radzą. Co mnie wkurza. 🤔
Usuńmoże Kalina weźmie zeszyt i będzie sobie coś rysować albo porobi wzorki :D
OdpowiedzUsuńRysunki szkoleniowe Kaliny bywają zaiste rozbudowane
UsuńTo pewnie zależy od poziomu nudy 🤭
UsuńJakbym czytała o mojej rodzinie. Każde spotkanie tak wygląda jak Twoje szkolenia. To nie jest kwestia zawodu. Może to coś w powietrzu fruwa...
OdpowiedzUsuńMoże wszczepili to ludziom podczas szczepień p.covidowi? :-D
UsuńAle fajnie, że nie wiem o czym piszesz. :-) Szkoła już dawno przestała mnie interesować, i mam jakieś 2-3 lata na ciągłe niemyślenie o niej. A jedyne egzaminy w jakich brałam udział to branżowe z języka lengłidz dla hoteli. Współczucia i wytrwałości. Mam szczepienie przeciwko marudzącym.
OdpowiedzUsuńAż mnie skręca z zazdrości 🤣
UsuńKurczę zeżarło chyba mój komentarz albo nie przeszedł moderacji 🤷🏼♀️
OdpowiedzUsuńAaaa jednak jest ufff
UsuńModeruję z opóźnieniem. Czasem udaje mi się zapomnieć o istnieniu internetu 😉
UsuńKalina ma absolutnie rację – mnożenie problemów nikomu nie służy, a spokój i opanowanie to klucz do przetrwania takich maratońskich szkoleń. Dobrze, że ma do tego dystans i własne sposoby na przetrwanie. I tak koniecznie niech się otuli ciepło i ma ze sobą ciekawe myśli do towarzystwa! 💪📖
OdpowiedzUsuń