czwartek, 20 lutego 2025

siebie

Kalina mówi do siebie.

Wkurza się do siebie, cieszy się do siebie.

Niedawno teściowa Kaliny powiedziała, że Kalina się nie skarży.

To nieprawda.

Kalina się skarży, ale tylko tym osobom, które rozumieją. 

Przede wszystkim sobie. 



17 komentarzy:

  1. Kalino, sa tez telefony, blogi, fora i las, cztery sciany do wykrzyczenia. Bycie sobkiem nie jest najlepsze, SobieKalino, to jak milczenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobno najlepiej gada się ze sobą, ale to chyba nie najlepsze dla psychiki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem... Rozmawianie z innymi też czasem nie jest dobre.

      Usuń
  3. Kalinoooo... skarż się nie tylko sobie. To chyba ważne, wieeeeeeesz?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się kiedyś na coś teściowej poskarżyłam to się oburzyła, przecież mam życie mlekiem i miodem płynące..

    Skarżenie się sobie mam opracowane prawie do perfekcji

    OdpowiedzUsuń
  5. i ja podobnie jak Rybeńka skarżenie sie sobie mam opanowane do perfekcji i doskonale rozumiem Kaline. choć u mnie krótki lont i wywalam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie lont długi i nigdy nie wywalam. Za to wszystko noszę lub ciągnę za sobą.

      Usuń
  6. Szkoda, że nie zaglądasz do spamu...

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyciągniesz mnie ze spamu?

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak się skarze sama sobie, to się nie rozumiem. To nie zawsze działa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nam się poskarż, to dobre będzie.

    OdpowiedzUsuń
  10. są sprawy które nie wszyscy rozumieją i nie ma się co oszukiwać, że się postawią w naszej sytuacji. Więc ja też nie narzekam i się nie skarżę (niby) ale jednak się wyżalam tylko wiem komu mogę i kto zrozumie bo ma tak samo. Żalę się tym, którzy to samo przeszli oni rozumieją i nie dziwią się i nie mówią: ojej współczuję Ci ... oni mówią: oooo kurde mam tak samo ! dokładnie jak dobrze, że nie jestem w tym sama bo już myślałam, że ze mnie jakiś dziwoląg.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":