Mam dość.
Tak określiłabym moje nastawienie do pracy w szkole.
I tu wcale nie chodzi o nauczanie - to jest super.
Mam dość piętrzenia problemów, wyszukiwania trudności i bezustanny "niedasizm".
No koszmar.
Polska szkoła nie będzie lepsza, bo nauczyciele kurczowo pilnują, żeby nic się nie zmieniło.
Dziś rozmawiałam z córką sąsiadki, pracuje w liceum, ma 49 lat i chyba pójdzie na wcześniejszą emeryturę, bo już nie wyrabia...wiele rzeczy na to się składa.
OdpowiedzUsuńWiele rzeczy... Poziom mojej frustracji jest teraz bardzo dużo.
UsuńTo chyba swiatowy trend, zeby czasem dzieci i mlodziez nie nauczyly sie za duzo, bo myslace spoleczenstwo mogloby byc krytyczne wobec niedouczonych politykow.
OdpowiedzUsuńMój mąż uważa tak samo...
UsuńI co teraz, Kalino?
OdpowiedzUsuńNie wiem...
UsuńMoze zmienic dyrektora szkoly?
OdpowiedzUsuńI połowę nauczycieli?
Usuń:) ... i pozbawic polowy rodzicow rodzicielstwa?
UsuńI dzieci z okolicznego domu dziecka przekazać do rodzinnych domów dziecka...?
Usuńniestety takie mamy tendencje w różnych zawodach i pracach. Nie lubimy zmian nawet jak wiemy, że będą na lepsze. Ale czasem wystarcza zmiana miejsca a nie rodzaju pracy. Koleżanka z państwowego niedofinansowanego przedszkola przeniosła się do prywatnego kilka lat temu i jest zachwycona podobne jak moja siostra która też pracuje od kilku lat w przedszkolu prywatnym. Chwalą sobie :) oczywiście nie mam porównania odnośnie szkoły ale to tylko przykład.
OdpowiedzUsuńBiorę pod uwagę taką zmianę
Usuńprzemyśl to przemyśl. Ja zmieniłam pracę w sensie nadal to samo robię ale w innej placówce i idealnie nie jest nigdzie ale jestem zadowolona bo są nowi ludzie, uczę się nowych rzeczy, mam trochę inne obowiązki i póki co uważam, że na plus.
UsuńSmutne.
OdpowiedzUsuń