Okazało się, że Kalina jako jedyna w grupie wybrała książki.
Muzyka nie jest dla Kaliny aż taka ważna. Lubi Kalina posłuchać, ale równie dobrze może spędzić tydzień bez muzyki.
Lubi Kalina czytać, ale równie dobrze może spędzić tydzień bez czytania.
Jednak brak książek w dłuższej perspektywie wydawałby się bardziej bolesny. O wiele bardziej.
Ludzkość usankcjonowała kłamstwo i wymyśliła dla niego nazwę: literatura.
To była dobra decyzja.
Mam tak samo, ewentualnie można samemu ponucić;-)
OdpowiedzUsuńDo nucenia nie mam telentu. :-D
UsuńOj miałabym ogromny problem Kalino bez jednego i drugiego zyc nie umiem.
OdpowiedzUsuńKażdy inaczej. I całe szczęście :-D
UsuńMam dokladnie tak jak Kalina, bez muzyki moglabym zyc, bez ksiazek raczej nie. Jotka ma racje, mozna samemu zrobic muzyke, ja czesto sobie spiewam i wole to od sluchania radia. Ale ksiazki to juz sobie nie napisze.
OdpowiedzUsuńMogę żyć bez muzyki, ale czasem męczy mnie cisza. Wtedy chętnie słucham człowieka, czytającego książki :-D
UsuńBez książek i czytania? Newer
OdpowiedzUsuńLiteratura jest niezwykłym zjawiskiem...
UsuńLiteratura to moze fikcja lub troche artystycznie ubrana rzeczywistosc. Co do klamstwa i innej "literatury zaangazowanej" mam inna nazwe. Po zastanowieniu wybieram ksiazke. :)
OdpowiedzUsuńLiteratura to rodzaj kłamstwa. Autor opisuje wymyśloną historię, udając że jest prawdziwa. Czytelnik czyta tę historię i udaje, że wierzy, że to prawda :-D
UsuńJa również bez wahania wybrałabym książki! (piszę te słowa pomiędzy lekturą jednej książki a drugiej)
OdpowiedzUsuńA co czytałaś?
UsuńTeraz akurat "Becoming" Michelle Obama i "It Starts With Us" Colleen Hoover. Ach, no i jeszcze wiersze Dylana Thomasa, ale staram się nie przedawkować z nimi, tak jeden - dwa dziennie ;) A z ostatniej bibliotecznej dostawy mam nierozpoczęte "Lekcje Chemii" (zdaje się, że je polecałaś) i "Małe kobietki". Zaopatrzyłam się na święta :))
UsuńKsiążki! Team Kalina!
OdpowiedzUsuń