wtorek, 17 grudnia 2024

hamulce

Wiatr wieje z dziwnej strony...

Zwykle porywy dochodzą równolegle do okien Kaliny, co sprawia, że wiatr ślizga się po ścianie budynku. A teraz przychodzą ukośnie i wydaje się, że coś wielkiego i ciężkiego nagle opiera się o drzwi balkonowe.

Dziś kolejna porcja zakupów na święta, czyli dramatyczna historia o tym, jak Intermarche drive ratuje Kalinie życie.

W czwartek przyjeżdża świąteczny gość. Spędzi u Kaliny 2 tygodnie i Kalina liczy na to, że dzięki niemu wspólny czas będzie jeszcze lepszy. No bo przecież spanie w jednym łóżku z gościem-mopsem to najlepszy możliwy prezent na święta. 

Kalina ma ciężki czas. Wszyscy wokół są podenerwowani i tracą hamulce. Kalina źle znosi jazdę bez hamulców. Zwłaszcza teraz. W Kalinie wyłączył się przycisk od mówienia. Słucha, pyta, opowiada o głupotach, ale nie mówi...

- Mamo, przygotowujesz teraz kolejną książkę? 

- Kiedy jedziesz do Hagi?

- Co dzisiaj robiłaś?

- Kalina, masz plany na weekend?

- Czego się teraz uczysz?

- Zredagujesz mi kilka artykułów?

A mimo to jakoś się nie klei..



12 komentarzy:

  1. Bardzo dzielna Kalina *ścisk* *ścisk*

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamo, mamo, piękne! Zaraz wiosna Kalino, dłuższe dni :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby chociaż w ciągu dnia świeciło słońce...

      Usuń
  3. Im blizej swiat, tym bardziej zaciaga mi sie hamulec od mowienia i tym wieksza mam ochote zostac w domu i olac to wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może powinnyśmy razem spędzać przedświąteczny czas? Milczałybyśmy na siebie i do siebie bez urazy ;-)

      Usuń
    2. To nie jest zly pomysl, a nawet dobry jest.

      Usuń
  4. od mówienia? pozwól sobie na odmówienia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Słuchać, a mało mówić, to podobno dojrzałość:-)

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":