wtorek, 15 października 2024

obiadowych

Kalina od jakiegoś czasu gotuje wege potrawy z dynią, kalarepą, papryką, batatami i innymi pysznościami. Soczewica weszła na listę priorytetów obiadowych.

Do tego kasza pęczak albo kuskus.

Wczorajszy tadżin z dynią tak walił po kubkach smakowych aromatami północnej Afryki, że trudno było nie jęczeć z zachwytu. 

Niniejszy post sponsorowany jest przez dynię, kalarepę, bataty i termomix.


15 komentarzy:

  1. Za mną chodzi krem z dyni :) aromaty poprawiają nastrój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem z dyni - mmmm... Pychota!

      Usuń
    2. w czwartek zakupię dynię :) i będzie!

      Usuń
    3. Kupuję teraz kawałki dyni. Całej na raz nie podołalibyśmy ;-)

      Usuń
  2. o tak dynia pieczona to jest to i bataty :-) niestety jeszcze o soczewicy mogę pomarzyć....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje potrawy mają gotowaną dynię. Pieczenie znacznie komplikuje linię technologiczną i odrzucam na razie ;-)

      Usuń
    2. O rany Kalino dynia pokrojoną posoloną pokropiona oliwa z całymi główkami czosnku do tego pokrojone bataty...i to wszysgko upieczone na bkasze. niebo w gębie.sprobuj a nie przestaniesz jesc

      Usuń
    3. Zrobiłam w naczyniu do tadżinu pokrojoną dynie z pieczarkami - pieczone z oliwą i suszoną bazylią. Bardzo smaczna. I faktycznie - proste do zrobienia :-)

      Usuń
  3. Smak czuje sie juz czytajac tylko :). A jakiego zdania jestes o dyni spagetti?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu mam problem... Pamiętam, że kiedyś kupiłam taką, ale zupełnie nie pamiętam, co wydarzyło się dalej... :-D

      Usuń
    2. Pewnie drugi raz juz nie kupilas :D

      Usuń
  4. za dynią specjalnie nie przepadam odkąd kupiłam jedną na zupę i musiałam ją ciosać piłą. W cholere roboty a smak mnie nie powalił. Zraziłam się.

    U mnie króluje fasolka żółta, tofu, papryka i kilotony cukinii którą dodaje do wszystkiego ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam problemów z ciosaniem dyni... Kiedyś, lata temu, mąż musiał się włączyć do odwiertów, ale zwykle da się bez treningu pokroić na kawałki ;-)

      Usuń
    2. moja to była jakaś dynia nie spożywcza chyba ha ha ha

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":