Książkowo.
Rutynowo.
Bez komplikacji.
Tak przebiegła operacja Kaliny. Pierwsze dni po operacji to szybkie postępy. Siadanie, wstawanie, chodzenie, pierwszy prysznic, pierwsze schody.
Teraz Kalina jest już w domu i odczuwa cały ciężar stresu, w którym żyła przez ostatnie miesiące.
W szpitalu powtarzano Kalinie, że tak ciężkie operacje są bardzo trudne dla osób aktywnych. Nie jest łatwo nie robić nic i regenerować siły. Kalina widzi, że to trudne.
Plan na najbliższy czas:
1. Żadnych planów
2. Robić to, co akurat sprawia przyjemność
3. Doceniać
4. Doceniać
5. Doceniać
Kalino :-)) jak ja sie cieszę, że się odezwałaś i ze wszystko jest ok, ach cudownie. Odpoczywaj, leniuchuj, czytaj, chłoń spokój i przyjemne spokojne życie. Ściskam ciebie bardzo. a plaże litewsko łotewskie piękne są.
OdpowiedzUsuńChciałabym tam mieć dom wakacyjny. Nad morzem. Łotwa jest absolutnie zjawiskowa. I tak wspaniale niezaludniona...
Usuńto prawda :-) a ja bym chciała na mierzei kuronskiej na Litwie.
UsuńSlow life.
OdpowiedzUsuńCieszę się bardzo, że się odezwałaś.
Very slow life. Uczę się tego. Nie bez trudności 😉
UsuńZdrowiej! Zdrowo i przyjemnie zdrowiej! Ksiazkowo,rutynowo i bez komplikacji zdrowiej! :)))
OdpowiedzUsuńPracuję nad tym :-)
UsuńMoje poprzedniczki napisaly juz wszystko.
OdpowiedzUsuńZdrowiej i dbaj o siebie, a podstepnego diabelka, ktory namawia do pospiechu, ignoruj z calej sily. ♥
Teraz to nawet jak mi coś upadnie, to nie podniosę ;-) Życie statyczne ;-)
UsuńCieszę się ogromnie, będzie dobrze,coraz lepiej.Masz świetny plan❤️
OdpowiedzUsuńZapewne pojawią się jeszcze supełki i pętelki po drodze :-)
Usuńznam to. Jak to mówią powoli do celu. Ważne, że bez komplikacji, że w domu i że wszystko możesz a nic nie musisz :)
OdpowiedzUsuńPrzyjmowanie leków w zalecanym układzie na razie mnie przerasta. Ciekawe, czy zdążę się tego nauczyć, zanim wyzdrowieję ;-)
UsuńSuper! Moment by planować tylko wdech i wydech był naprawdę przełomem w moim życiu. Czułam się jak chomik, który wyleciał z kołowrotka. Dziś już za diabła nie dam się do kołowrotka wsadzić i tego samego Ci życzę! Zdrowiej, Kochana!
OdpowiedzUsuńObserwuję maleńkie zmiany. Dziś pierwszy raz wyszłam sama z domu. Przeżycie :-)
UsuńCzekałam z wielką niecierpliwością i niepokojem na wpis Kaliny, martwiłam się. Cieszę się, że Kalina dała nam znac. Ważne, że bez komplikacji i w domu, wśród bliskich.
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki za Kalinę, aby dochodziła do siebie, robiła tylko to, co lubi, co Ją cieszy, co sprawia, że czuje sie spokojna. Plany poczekają, nie zając. Teraz najważniejsze dla Kaliny zdrowienie. Wysyłam ciepłe myśli ❤️
Kalina i jej zmaltretowane ciało bardzo dziękują :-)
Usuńodpoczynek, to też jest plan. a skoro można go rozciągnąć w czasie, to warto skorzystać.
OdpowiedzUsuńKilka miesięcy planuję. Mąż planuje, że zaplanuję później na jeszcze kilka kolejnych. Dłuuugi odpoczynek :-)
Usuńo tak, teraz najważniejszy jest Twój dobrostan.
OdpowiedzUsuńLubię słowo "dobrostan". I zastanawiam się, czy jest na świecie mężczyzna, który nazywa się Stan Dobro :-)
UsuńZdrowiej i nabieraj!( sił, oczywiscie🥰)
OdpowiedzUsuń(i kilogramów też chcę kilka nabrać, ale nie mów nikomu ;-) )
UsuńI pisać;)
OdpowiedzUsuńI pisać. Dla kurażu.
UsuńDobrze, że jest dobrze :*
OdpowiedzUsuń