Kalina chyba choruje. Na razie skontaktowała się z neurolożką i internistką. Objawy dziwne. Kalina nie chce o nich myśleć.
Kalina chodzi do pracy, myśląc ciągle, że świat zawali się, jeśli położy się do łóżka na kilka dni. Głupie to. Kalina wie.
Wiosna przechodzi gdzieś obok, częste burze nie poprawiają samopoczucia.
Obie córki Kaliny buszują dziś po sklepach w poszukiwaniu sukienki na osiemnaste urodziny młodszej. Osiemnaste. Młodszej.
Dziś w aptece Kalina, zapytana przez uroczą farmaceutkę, czy lek jest dla dorosłej osoby, powiedziała, że tak. Był dla młodszej córki. Tej wkrótce dorosłej. Dziwne uczucie. Radosne ale i smutne.
Radosne. Tylko radosne!
OdpowiedzUsuńZdrowia Kalino nie choruj proszę.
OdpowiedzUsuńBoję się. Dzisiaj naprawdę zaczęłam się bać. Internistka radzi jak najszybsze badania.
Usuńnie wiem co się dzieje z tymi chorobami ale mój mąż już 3 tydzień walczy za zakażeniem jakąś bakterią. Najpierw miał mocny ból gardła i duszący kaszel potem doszło zapalenie spojówek. Jak to wyleczył teraz ma zapalenie ucha i tak ciągle jakiś antybiotyk a poprawy nie widać. Kaszel nie przechodzi a płuca czyste bo nawet już na RTG go wysłali.
OdpowiedzUsuńTeraz jest fatalny czas dla alergików - może alergia pogarsza leczenie zwykłej infekcji...
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńMasz byc zdrowa, zeby swietowac 18-tke z dzieckiem.
OdpowiedzUsuńTakie są plany :-)
Usuń