Naoglądała się Kalina pięknych niekoszonych muraw zagranicą.
I wróciła Kalina do Polski, a tu skoszone, wysuszone na wiór połacie czegoś, co mogłoby zachwycać...
I nawet gdy wszędzie pojawiają się informacje o nadchodzącej suszy i fali upałów nie sprawiły, żeby zakazano koszenia. I nawet wzdłuż autostrady wszystko wycięte do zera.
Gdzie ludzie mają rozum??
ekskiuzeła kalino : W DUPIE. same wieśniary z doktoratem...i jeszcze szczekają na takie jak My, że się wymądrzamy.
OdpowiedzUsuńodpoczełaś? powdychałaś skondensowany jod? i posłuchałaś muzyki fal?
UsuńWytuliłam córkę, robiłam obiadki i rozmawiałyśmy, rozmawiałyśmy... Sytuacja jest opanowana. A nad Morzem Północnym wiało tak strasznie, że cebulki włosowe z trudem trzymały się skalpu 😊😉
UsuńNo nie. Pierwszy dzien lata. Ja z kosiarka gotowa do dziela a tu grad z nieba leci. Kosiarki nie odpalam wylewam z gumowca wode i mysle: grad wybije trawe skutecznie. Co kraj to obyczaj.
OdpowiedzUsuńNie koś. Trawa piękna jest.
UsuńPod warunkiem, ze urosnie :).
UsuńI tu Cię mam: skoro nie rośnie, po co kosić? ;-)
Usuń:) Czasem to tak smiesznie. Jak nie urosnie to nie kos! bo nie ma czego kosic. Jak urosnie to tez nie kos! Zeby nie kosic to trawa musi urosnac. Wolalabym nie kosic urosnietej, bo to by mialo sens. Ech tam! Sloneczko dzisiaj i moze trawa urosnie... o koszeniu czy pozosatawieniu postanowie pozniej.
UsuńKalino, jestem zmuszona Cie skorygowac, a wlasciwie Twoje bledne pojecie o madrych ludziach za granica i niestrzyzonych trawnikach. Moja spoldzielnia np. zleca koszenie firmie zewnetrznej i ta firma przez cale wiosne, lato i jesien, z czestotliwoscia co trzy tygodnie napier***la traktorkami trawe, bez wzgledu na okolicznosci. I tak w zeszlym roku, podczas ekstremalnej suszy, kiedy trawnika juz praktycznie nie bylo i pozostalo po nim zolte siano i klepisko, ci idioci przyjechali to kosic. Zlecenie jest zleceniem i nie ma, ze boli, albo ze nie ma czego kosic, qrna! Nad Leine, miedzy walami przeciwpowodziowymi, sa rozlegle laki, dopiero od dwoch lat puszczaja na nie owce, a przedtem golili te laki do zera traktorkami. WSZEDZIE kosza i nie ogladaja sie na nic, choc od paru lat nasiewaja na trawnikach kwiaty lakowe i ten pas zostawiaja nieskoszony.
OdpowiedzUsuńPantero, poza Niemcami są jeszcze inne kraje, w których się nie kosi. 😉
UsuńMnie by do głowy nie przyszło, żeby kogoś nazwać głupkiem, to aż nie dowierzam, że można powiedzieć kimś wieśniara z doktoratem.Masakra.
OdpowiedzUsuńSpodziewałam się komentarza o łąkach, ale i za ten dziękuję. :-)
Usuńu mnie też wygolone na łyso, a od tygodni ani kropli deszczu. O co tym ludziom chodzi z tym koszeniem..?
OdpowiedzUsuńTrollatrolla
Na moim osiedlu piękna trawa z krwawnikiem, makami i mniszkami została zamieniona na łyse żółte nic...
Usuńw moim mieście zdarzają się niekoszone skwery - i nawet mają szyld, że to celowe działanie na rzecz planktonu mieszkającego w gęstwinie.
OdpowiedzUsuńA mieszkasz w Polsce? Jeśli tak, to daje nadzieję, że w moim mieście też nadejdą zmiany.
UsuńU mnie łąki cudne margaretkowe, makowe, aż miiło. A Polska zawsze na przekór do innych.
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie łąki. Mogłabym patrzeć godzinami.
UsuńW depozycie zostawiony.
OdpowiedzUsuńczłowiek ma płacone za koszenie to ma kosić. Nie może wypłaty wziąć za nic nie robienie. Ja ostatnio pytałam u nas w urzędzie czy można krzaki przyciąć przy wyjeżdzie z parkingu osiedlowego bo nic nie widać i za chwilę będą stłuczki. Pani mnie uprzejmie poinformowała, że nie można bo mają zaplanowane przycięcie tych krzaków 2x w roku i kolejne będzie we wrześniu więc mam spadać
OdpowiedzUsuń