tu napiszę, że tez lubię jak obcokrajowcy mówią po polsku ) i miałam bym sporo przykładów. ale nie mam czasu bo nie mogę się spóźnić... a wczoraj sprawdzałam klasówki z doszłam do ściany...i też pomyślałam, że nie dam rady z tymi gamoniami...nie nuczą się zwyczajnie. ale już niżej obniżyć nie mogę.
Dwie kartkówki i nagle seria maili od uczniów: czy mogę zrobić plakat albo prezentację, żeby poprawić sobie ocenę. Kurczę, ja uczę biologii a nie plastyki. Plakat?! Czy to jest ekwiwalent wiedzy?
Czasami tak jest dobrze. Jeżeli już na coś nie mamy wpływu, niech płynie swoim torem, w swoim czasie.
OdpowiedzUsuńTak, trzeba umieć puszczać niektóre sznurki.
Usuńtu napiszę, że tez lubię jak obcokrajowcy mówią po polsku ) i miałam bym sporo przykładów. ale nie mam czasu bo nie mogę się spóźnić... a wczoraj sprawdzałam klasówki z doszłam do ściany...i też pomyślałam, że nie dam rady z tymi gamoniami...nie nuczą się zwyczajnie. ale już niżej obniżyć nie mogę.
OdpowiedzUsuńDwie kartkówki i nagle seria maili od uczniów: czy mogę zrobić plakat albo prezentację, żeby poprawić sobie ocenę.
UsuńKurczę, ja uczę biologii a nie plastyki. Plakat?! Czy to jest ekwiwalent wiedzy?
w niektórych kręgach jest, tych co to cisną na oceny. Nie na wiedzę. I są też tacy nauczyciele, którzy zamienili wiedzę na pierdolety...
Usuń