nie wiem, komu zamierzasz się tłumaczyć, ale musi być to ktoś ważny, skoro rozważasz rzecz publicznie. no, chyba, że wkręcasz czytaczy w swoje zakulisowe "gierki". na razie zakładam, bo lubię wierzyć, że każdy mówi to , co CHCE powiedzieć, że masz problem i liczysz na wsparcie z zewnątrz. Hormony mają gniazdo tuż poniżej siedziby Bogów - możesz nimi tłumaczyć wszystko, jeśli tylko zdarzają się "dni łaski" dla wielbiących Cię bezkrytycznie - czego życzę Ci niezawistnie.
Zwal wszystko na stres, co sie bedziesz rozdrabniac. ;)
OdpowiedzUsuńO tym nie pomyślałam 😁
UsuńA może JEDNAK przyjąć, że człowiek jest istotą DYNAMICZNĄ ;-)
OdpowiedzUsuńjednak dynamiczną. przyjmuję.
Usuńnie wiem, komu zamierzasz się tłumaczyć, ale musi być to ktoś ważny, skoro rozważasz rzecz publicznie. no, chyba, że wkręcasz czytaczy w swoje zakulisowe "gierki". na razie zakładam, bo lubię wierzyć, że każdy mówi to , co CHCE powiedzieć, że masz problem i liczysz na wsparcie z zewnątrz. Hormony mają gniazdo tuż poniżej siedziby Bogów - możesz nimi tłumaczyć wszystko, jeśli tylko zdarzają się "dni łaski" dla wielbiących Cię bezkrytycznie - czego życzę Ci niezawistnie.
OdpowiedzUsuńchyba nie zrozumiałam konwencji...
Usuńmy i tak mamy super możemy zwalać na hormony, roztrzepanie, wielostronną podzielność uwagi i klimakterium a faceci ??? kaszana
OdpowiedzUsuńhahaha!
UsuńRany, ja na nic nie zwalam, wolę by od razu wiadomo było, że mam mnóstwo wad....
OdpowiedzUsuń