mrożonki, to nie to samo, co świeże...
O, tak. Na przykład lody: w formie mrożonej niczego sobie, a świeże to pulpa bez treści 😁
buksuje tak w miejscu i fiksuje i zawiesza i uporczywie powraca, to ja mam też i to jest niefajne a nawet chorobliwie. mam nadzieję, nic dramatycznego.
jest jak opisałaś...
Miejsce na "myśli nieuczesane":
mrożonki, to nie to samo, co świeże...
OdpowiedzUsuńO, tak. Na przykład lody: w formie mrożonej niczego sobie, a świeże to pulpa bez treści 😁
Usuńbuksuje tak w miejscu i fiksuje i zawiesza i uporczywie powraca, to ja mam też i to jest niefajne a nawet chorobliwie. mam nadzieję, nic dramatycznego.
OdpowiedzUsuńjest jak opisałaś...
Usuń