- Halo, Kalinko, jak się nazywa możliwość, że rozmawia się przez komputer, ale jakby przez telefon?
- Skajp, mamo.
- Jak?
- Skajp.
- Nic nie mogę zrozumieć. Powiedz wyraźniej.
- SKAJP - rozdarła się Kalina, zastanawiając się, czy mężczyzna w samochodzie stojącym na sąsiednim pasie pomyśli, że Kalinę mordują.
- Nie mogę zrozumieć. Jakieś dziwne to słowo - powiedziała mama i po chwili rozłączyła się, życząc Kalinie spokojnej drogi.
A Kalina została na światłach, myśląc o tym, jak nieprzewidujący był człowiek, wymyślający nazwę "skajp". Wsadzenie samych bezdźwięcznych spółgłosek powoduje, że nie da się tego słowa zrozumieć przez telefon, zwłaszcza gdy się jest mamą Kaliny.
mnie bardziej fascynuje BRZDĄC :D
OdpowiedzUsuńTeż dobre. Pochodzi od brzdęku, które często czynią brzdące 😉😉
Usuń