piątek, 3 stycznia 2020

bezdźwięcznych

- Halo, Kalinko, jak się nazywa możliwość, że rozmawia się przez komputer, ale jakby przez telefon?
- Skajp, mamo.
- Jak?
- Skajp.
- Nic nie mogę zrozumieć. Powiedz wyraźniej.
- SKAJP - rozdarła się Kalina, zastanawiając się, czy mężczyzna w samochodzie stojącym na sąsiednim pasie pomyśli, że Kalinę mordują.
- Nie mogę zrozumieć. Jakieś dziwne to słowo - powiedziała mama i po chwili rozłączyła się, życząc Kalinie spokojnej drogi.
           A Kalina została na światłach, myśląc o tym, jak nieprzewidujący był człowiek, wymyślający nazwę "skajp". Wsadzenie samych bezdźwięcznych spółgłosek powoduje, że nie da się tego słowa zrozumieć przez telefon, zwłaszcza gdy się jest mamą Kaliny.

2 komentarze:

  1. mnie bardziej fascynuje BRZDĄC :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też dobre. Pochodzi od brzdęku, które często czynią brzdące 😉😉

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":