Młodszej córce już trochę przeszło i zaczyna wyglądać jak człowiek. Ja jeszcze waham się pomiędzy potami i dreszczami. Gorączka na zmianę to rośnie, to spada. Przebieram mokre piżamy, żebrzę o herbatę i czekam na zdrowie. Wszyscy życzyli, ale jakoś się nie spełniło.
No trzeba pożyczyć raz jeszcze: ZDROWIA, ZDROWIA, ZDROWIA!
OdpowiedzUsuńA swoją drogą, takie ładne miałyście plany na Święta, to nie mogłyście sobie tego chorowania odpuścić? ;)
Mogłyśmy, ale nie zawsze móc to móc 😉
UsuńKalino, żyj!
OdpowiedzUsuńZaadoptowałam się do gorączki. Teraz 38 stopni wydaje mi się drobnostką 🙁
UsuńDo łóżka się adaptuj. Wykonywanie pracy z gorączką jest niebezpieczne dla życia i zdrowia. Nie bez powodu z gorączką czujemy się paskudnie - organizm nam mówi stop.
Usuńprzy 38 umieram
UsuńNapisałam "zaadoptowałam się" - to jeden z moich ulubionych kręćków językowych. To dowód, że było źle ;-)
UsuńNormalnie też umieram przy 38, ale gdy 38 jest wymarzonym stanem dolnym, zaczyna się człowiek przyzwyczajać :-)
ranyboskie Kalino. ZDROWIA ale też chyba leżysz w łóżku nie łazisz po świecie i doroboty??
OdpowiedzUsuńbo wtedy musze ci życzyć zdrowia psychicznego i mądrości :-P
Teatralno, nawet gdybym chciała, nie wyszłabym z domu. Gorączka kompletnie zwaliła mnie z nóg. Nie działały na mnie leki przeciwgorączkowe, więc co spadło do 38, to za chwilę znowu rosło. Dziś obudziłam się z poczuciem, że jest lepiej. Hurrra!
Usuńno to mi ulżyło kochana bo z taka temperaturą to powazna sprawa. Naczelnik miał taka przy zapaleniu płuc...
UsuńCiekawe, czy kaszlał podobnie...
Usuńzawsze się spełnia tylko czasem trzeba dłużej poczekać :)
OdpowiedzUsuńOk. Poczekam jeszcze godzinkę i złożę reklamację 😉
Usuńha ha ha no tak czas to pojęcie względne i jak widzę różnie go odbieramy ;D
UsuńMam to teraz z synem...
OdpowiedzUsuńDziecku podałam szybko antybiotyk. Sama czekałam. Wyszłam na tym o wiele gorzej.
Usuń