czwartek, 23 listopada 2017

tylko

Na zajęciach:

gadżetomania
- Pracujesz sam, czy z Maksem?
- Z Maksem, ale on poszedł do łazienki.
- Może chociaż zaczniesz sam?
- Nie, wolę poczekać na Maksa.
- Dobrze. Będziecie się musieli potem trochę pospieszyć.
- Proszę pani, a może ja też od razu pójdę do łazienki?
- No, świetny pomysł. Przynajmniej Maks nie będzie musiał na ciebie później czekać.
- Oj, chyba będzie musiał. Bo ja, proszę pani, idę kupę, a Maks poszedł tylko siku.

Samo życie. Kto pracuje z dziećmi, ten wie...

22 komentarze:

  1. Mam nadzieję, że potem opowiedział, jak było :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odnośnie kupy się nie wypowiadam, bo to u nas ograny temat ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma owijania w bawelne. Fakty, trzezwe fakty ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. sama nie owijam w bawełnę...i to jest piękne, bo nikt ci nie powie jak wyglądasz naprawdę )))))żadna koleżanka, mąż, przyjaciółka...

    OdpowiedzUsuń
  5. Kupa rzecz wazna, sama niedawno popelnilam "Ode do kupy". Nie bardzo rozumiem jak ludzie moga sie wstydzic mowic o kupie a tyle czasu poswiecaja na mowienie o jedzeniu:) w sumie to ten sam proces tylko z drugiej strony;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jednak są pewne różnice. Jeść lubimy w towarzystwie 😉

      Usuń
    2. U Lema chyba kiedyś był taki fragment, jak to obca cywilizacja znalazła film od ludzkości wysłany w przestrzeń, a że coś się zepsuło to film leciał od tyłu. I ci obcy zachodzili w głowę, co to za dziwaczna cywilizacja, że jedzą osobno odbytem, a wydalają grupowo ustami i w atmosferze zadbanej i kulturalnej.

      Usuń
    3. Star - jakby nie było najważniejsza sprawa. Spróbuj nie robić...
      Ostatnio w celach zawodowych szukałam informacji o standardach leczenia IBS i znalazłam pienkny schemat diagnozowania po rodzajach kupy.
      No nie powiem, paluszki lizać, nie wiedziałam, ona może mieć tyle POSTACI!

      Usuń
    4. Izabelko, mam gdzieś w domu ulotkę z ilustracjami do Brystolskiej Skali Uformowania Stolca...

      Usuń
  6. mój mąż twierdzi, że ta szczerość kibelkowa niektórym nigdy nie mija. W zasadzie mnie nie minęła. Ja nie raz i nie dwa w znanym sobie towarzystwie strzelam nagle: idę siku a on nigdy tak nie mówi czyli ... nie wyrosłam jeszcze z przedszkola hmmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młodość należy zachowywać, więc... Nie rezygnuj z siku na rzecz pudrowania noska 😉

      Usuń
    2. głupio mi mówić że idę pudrować nos jak maluję tylko oczy nie używam pudrów a oczy mi się nie rozmazują to nie mogę kłamać :D

      Ale na szczęście nie mówię: idę kupe. Może dlatego, że wolę nie chodzić poza domem na kupę. Dobra, koniec gówniany temat się zrobił ...

      Usuń
    3. Kupny, nie gówniany -)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":