piątek, 3 listopada 2017

grzeją


- Dzień dobry, czy u państwa grzeją kaloryfery?
wyborcza.pl
- Nie.
- No właśnie! U nas też nie grzeją! Awaria wielka jakaś! Znowu pewnie pękła magistrala, czy jak to się nazywa. Skandal!
- Ale u nas nie grzeją, bo my nie włączamy jeszcze grzania. U nas jest ciepło.
- A, to przepraszam. Widocznie to nie magistrala, tylko nasz zawór. Ale i tak skandal!

23 komentarze:

  1. w zasadzie też jestem niemiarodajna bo u mnie włączamy tylko 1 kaloryfer w salonie i to od wielkiego dzwona a raczej mrozu czyli jak przez kilka dni jest poniżej -10 stopni ... pozostałe nawet nie wiem czy działają bo nigdy nie odkręcam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej sttony uwielbiam ciepło. Z drugie - nie lubię kaloryferowego powietrza. No nie dogodzisz... 😉

      Usuń
    2. ja muszę mieszkać w bloku gdzie sąsiedzi mnie grzeją bo domu jednorodzinnym musiałabym grzać cały rok :/

      Usuń
  2. Ja uwazam ze to skandal, ze trzeba je włączac!
    (co czynie od kilku dni, bo to mokre zimno zza okien wpelza mi WSZEDZIE)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Diable, odczuwam to samo. Wszędzie. 😉

      Usuń
    2. Przeciez diably lubia ciepelko :) powinnas miec ryczalt na grzanie, zglos zazalenie do piekla :)

      Usuń
    3. A czy Diabeł sama nie powinna emitować ciepła?

      Usuń
    4. Jeśli nie jako Diabeł, to chociaż jako Gwiazda ��

      Usuń
    5. Lekka wazelinka zawsze wskazana 😉

      Usuń
  3. U mnie tez skandal, tylko jak by z innej strony. W weekend pochowalam wszystkie letnie szmaty, wczoraj musialam jechac na badanie i od rana poszukiwanie krotkich gaci i bluzki z krotkim rekawem, bo na zewnatrz mialo byc 23 C i bylo.
    Znalazlam i wiem, co roku obiecuje sobie, ze jak robie te przemieszanke szaf to jednak powinnam zostawiac kilka sztuk "out of season" i co roku chowam wszystko a potem... no wlasnie... SKANDAL!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojacie! Jak ja bym chciała tak cierpieć! Stardust, wynajmiesz mi jakąś komórkę pod schodami? Niewiele jem, ciuchy sama szyję, będę Ci opowiadała bajki co wieczór. O krainie śniegu, wiatru i lodu. Czyli o moich stronach!!!

      Usuń
    2. Nawet nie komorke pod schodami, ale pokoik maly Ci dam:)) a jak bedziesz bajki opowiadac to juz zupelnie fajnie bedzie. Czasem prosze Wspanialego zeby mi zaspiewal kolysanke "small kitty, soft kitty...." ale odmawia, wredota z niego.
      Ale serio, wiesz takie skoki jak jednego dnia 13 a nastepnego 23 to tez ciezkie dla mnie, cisnienie mi skacze jak zwariowane, znaczy w sumie opada czesto tak nisko, ze swiezy nieboszczyk ma wyzsze;)

      Usuń
    3. Ciśnienie to jest to, co u mnie leży i kwiczy...

      Usuń
    4. Moje tez lezy ;) zwykle rzadko siegam 100, ale jak jest bardzo goraco przez dlugi czas lub skoki temperatury takie wlasnie z dnia na dzien to potrafi spasc do 65/48 i wtedy to juz tylko mi lezec pozostaje;))

      Usuń
    5. Pod kołderką leżeć. W ciepełku. W skarpetkach grubych. Takie okoliczności u mnie. 😀

      Usuń
  4. Nie odkręcają, bo im ciepło? Dominikana? Ekwador? Wyspy Hula Gula?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są ludzie z wadliwie ustawioną termoregulacją 😉

      Usuń
  5. podobno sa tacy ludzie na świecie, którym ciepło zawsze!!
    ja do nich nie należę )niemniej pory zimowej nie lubię w teatrze jest tak sucho w powietrzu, że mi gęba sztywnieje i czerwieniej ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suche i zimne? Już nie wiem co lepsze: suche czy wilgotne...?

      Usuń
  6. Mieszkałam 12 lat w takim mieszkaniu, gdzie odkręcałam kaloryfery dopiero w grudniu... takie było dobrze usytuowane :P

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":