środa, 29 października 2014

zablokowali

- Półtorej godziny temu dzwoniłaś, że zaraz będziesz!
- Samochód mi zablokowali...
- Policja?
- Nie...
- Straż miejska?
- Nie...
- No to kto?
- Sama nie wiem... Zaparkowałam blisko filara i potem nie umiałam wyjechać, a było mi wstyd do kogoś zadzwonić, więc czekałam, aż na parking przyjdzie jakaś kobieta...
- I co?
- I przyszła. I nawet mi wyjechała...
- Chwała Bogu!
- Nie do końca... To była żona szefa...

2 komentarze:

  1. U nas na wsi nie ma tego problemu. Parkuję zawsze daleko od filara. Najbliższy jest pod wiaduktem, kilometr stąd.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę! "U nas w mieście" wszystkie wolne miejsca parkingowe znajdują się w takim miejscu, że albo nie da się wjechać, albo lepiej nie wjeżdżać... ;-)

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":