czwartek, 17 maja 2018

epicentrum

humorek
Państwo się nie znają? To pan Pępek, mój dobry znajomy.
Pan Pępek jest epicentrum wszystkiego. Obojętnie na jaki temat toczy się rozmowa, pan Pępek dba, by wróciła ona natychmiast do sedna. Bo sednem jest pan Pępek i jego znajomość rzeczy. Inni ludzie mogą uprzejmie słuchać i podziwiać. Tak cenne słowa jak: och! ach! to niezmiernie...!  zawsze korzystnie wpływają na samopoczucie pana Pępka.
Pan Pępek ma doświadczenie w każdej dziedzinie i zna się na każdej rzeczy. Argumentując, powołuje się na niekwestionowane źródła informacji. Gdy ktoś wspomni, że kupił lakier do kapodastrów, pan Pępek krzyczy, że się na tym zna, gdyż stryjeczny wuj jego dziadka był żeglarzem, co daje panu Pępkowi prawo do uważania się za znawcę tematu. Gdy któraś z pań napomknie o bólach porodowych pan Pępek uprzejmie acz stanowczo mówi, że bóle porodowe to dla niego nie pierwszyzna, ponieważ jego matka mówiła mu o tym wielokrotnie i jest on światowym ekspertem w tych sprawach. Jeśli ktoś wspomni, że od jedwabnych woli nylonowe nici do przyszywania guzików, pan Pępek od razu rozstrzyga kwestię jako ekspert, gdyż jego sąsiadka pracowała przed wojną u krawcowej.
Pan Pępek zawsze się zna. Zawsze ma doświadczenie. Zawsze powołuje się na dowody nieomal naukowe, a wszystko mówi tonem nieznoszącym sprzeciwu.
Dowodzi swych racji, jakby od tego miało zależeć jego życie.
Gdy ktoś nie zgadza się z panem Pępkiem, rozpoczyna on atak z każdej strony. Wyciąga armaty i haubice. Zaczyna przeszukiwać internet (Zaraz, zaraz, gdzie to było? Wczoraj czytałem!), powołuje się na nieobecnych świadków (Krzysiu też tak uważa!), wyciąga historie z przeszłości (Ja się o tym w piątej klasie uczyłem!), kpi (No, gratuluję ci poglądów!) i podnosi głos. Coraz wyżej podnosi. Tak wysoko, że aż sam musi się wspinać na palce, żeby go dosięgnąć.

12 komentarzy:

  1. nie znam się absolutnie na żeglarstwie (za to uwielbiam szanty) ale skojarzenie z e słowem kapodaster mam jedno - gitara - narzędzie do zmiany stroju bez konieczności gmerania stroikami. żeglarzom też służy??? czy to tylko domniemanie "wyroczni" znam takich, co wiedzą wszystko o wszystkim i obserwuję, jak bez najmniejszego wstydu brną w niezmierzoną głupotę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z uprzejmości pozostawiam dowolność interpreracyjną. Sama nie mogę zinterpretować własnego tekstu. Wszak wuadomo, że rzadko autorzy wiedzą, co mieli na myśli myśląc... 😉

      Usuń
  2. ha ha każdy zna takiego Pana/Panią Pępek. Ale z tym podnoszeniem głosu to mamy taką koleżankę w pracy która tak robi rozmawiając przez telefon i zawsze wiemy wtedy, że z drugiej strony jakiś biedak usiłuje się wbić ale to jest niemożliwe ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzykacze telefoniczni... Br... Uciekam😊

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Jak zawołanie na psychoterapii 😉

      Usuń
    2. Dla pępka niedobrze 😉

      Usuń
  4. Skąd znasz zięcie mojej siostry? On ma wujów i ciotki na każdą okazję. Zawsze mnie korciło, żeby rozpocząć rozmowę na temat lotów kosmicznych... ;]
    Na szczęście nie utrzymuję kontaktów z siostrzenicą i jej wszechwiedzącym małżonkiem od 4 lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Loty kosmiczne? On się na tym zna, bo jak był dzieckiem to brał udział w akademii z okazji setnej rocznicy wstrzymania Słońca i ruszenia Ziemi. Albo odwrotnie.

      Usuń
  5. Mój wujek zna się na wszystkim, ale jest przy tym bardzo sympatyczny, życzliwy i chętny do pomocy, więc trudno go nie lubić. Miałem za to kolegę, który w towarzystwie zawsze opowiadał, jak było na kontrakcie w Libii, co tylko za pierwszym razem było zabawne i interesujące. Rzadki przypadek człowieka, który skupiał na sobie uwagę wszystkich, a jednak był potwornym nudziarzem. Już nie jest. Gdyż umarł.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio zwróciłam się niestosownie i nie pomyśli do takiego pępka i dostałam maila, nie pisz do mnie proszę. No to nie piszę. Heheh

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":