środa, 27 listopada 2019

oblewana

Coś się zmieniło. Albo we mnie, albo dookoła mnie. Tego nie wiem.
Widzę dużo problemów. Czuję się, jakbym stała, oblewana deszczem meteorytów. Uchylam się na wszystkie strony, ale nie daje to długotrwałego poczucia spokoju. Już leci następny, i jeszcze jeden. Niektóre z nich uderzają we mnie z jakąś siłą: dużą lub małą. Inne spadają obok. Patrzę na nie i nie cieszę się, bo już muszę robić unik przed kolejnym spadającym głazem.

I czy to znaczy, że zawsze tak było, tylko ja inaczej odbierałam problemy? Czy też moja sytuacja jest teraz inna/gorsza niż dawniej.
A jeśli tak, to czy jest gdzieś koniec?

11 komentarzy:

  1. kiedyś zawsze było lepiej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybielamy przeszłość, czy też było naprawdę lepiej?

      Usuń
  2. Cóż... Uczę się tego od marca, i idzie mi średnio :)
    Psychologowie twierdzą, że na początek trzeba sytuację ZAAKCEPTOWAĆ... :/ w sensie że nie zacząć się nią cieszyć, tylko zaakceptować że tak jest jak jest i skupić się na tym, co można z tym zrobić (zwykle niewiele na raz, ale każdy dobry krok czy wydarzenie należy celebrować i doceniać) . Nie zamęczać się myślami typu "dlaczego mi się to dzieje" "czy to nie ma końca" "o borze sosnowy, ale przewalone".
    Taaa.
    Wszytko to tak ładnie brzmi w teorii!

    I nawet z tym morzem nam nie wypaliło, cholerrrra. Teraz to chyba za zimno? Ale nie tracę nadziei!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za zimno teraz. Ale przyjdzie ocieplenie. Często myślę o morzu...

      Usuń
  3. O, jakże mi znane środowisko naturalne. Nie pamiętam powoli innego. Diabeł dobrze prawi. Walka powoduje większy opór i jest trudniej. Ale to są takie odkrycia, które każdy sam musi odkryć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz, że lepiej nic nie robić?

      Usuń
    2. Nie wiem, ja właśnie jestem z tych walczących. Mimo coraz większego ogromu bólu wiem coraz mniej, taki paradoks. Czasami puszczam linki, albo omijam, ale mam wątpliwości, czy to dobrze.
      I nie mogę powiedzieć: sprawdzam!, bo nie mam dwóch żyć.

      Usuń
  4. #mamto
    cholera, jak bardzo mam to!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pytanie brzmi: i co dalej?...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakbyś poznała odpowiedź, proszę napisz, bo zadaję sobie podobne...

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":