sobota, 1 czerwca 2019

siebie

Buddyści mówią: nie patrzysz sprawiedliwie na siebie.
Jesteś za blisko.
Jeśli wiesz, że jesteś beznadziejny, a inni ci mówią, że nie - uwierz im.
Oni mają rację.
Patrzą na ciebie z odległości.

Gdy patrzysz na obraz impresjonisty, trzymając nos przy płótnie, widzisz bezkształtne plamy koloru. Gdy odejdziesz daleko, bardzo daleko - widzisz nenufary.

Pozwól innym powiedzieć ci, co widzą z odległości.

I tylko jeszcze trzeba umieć wprowadzić to w życie.

11 komentarzy:

  1. uważaj! przyglądam się z daleka!
    podawaj te nenufary. będziemy ćwiczyć, aż staną się akuratne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i proszę - uśmiech na dzień dobry (powiedzmy uśmiech, a nie sardoniczny śmiech, czy rechot - będzie łatwiej, a trochę ideologicznego wsparcia się przyda)

      Usuń
  2. Dla mnie jesteś jak tęcza. Ale możesz być nenufar. Albo pietruszka. Cokolwiek, byłeś była szczęśliwa

    OdpowiedzUsuń
  3. cały czas powtarzam, że buddyzm mi odpowiada czas na bliższe poznanie...
    jesteś dobrą, mądrą, cierpliwą, wrażliwą kobietą i kochającą córką... mogłabym rozprawkę albo i więcej. posmutniałaś ostatnio bardzo. ostatnio? jakiś rok. sama straciłam rachubę czasu, ostatnio tracę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przygniotło mnie. Sama się przygniotłam.
      Też nie mam rachuby czasu. Rok, pięć lat, zawsze - nie odróżniam.

      Usuń
    2. i mnie przygniotło i nadal świat mi dokłada...nie wiem, czy to już tak zostanie?? na zawsze? i tylko gorzej? czy już tylko gorzej się pytam.

      Usuń
    3. Przestało mijać - też to zauważyłaś?
      I Los śmieje mi się w twarz, gdy myślę, że naprawdę nie dam rady unieść więcej.

      A może wszystko jest jak zawsze, tylko moja odporność na problemy zmniejszyła się gwałtownie?

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":