niedziela, 23 czerwca 2019

opalisz

A babcia mówiła: nie siadaj latem na słońcu nawet na chwilkę, bo się opalisz zgodnie ze wzorem na bluzeczce! Mówiła!
I co?
I teraz Kalina ma plecy biało-sine, w naturalnym kolorze swojego ciała, ale za to w okolicy karku ma cudną beżową plamę w kształcie dekoltu od sukienki.

16 komentarzy:

  1. to prawda - lepiej mieć plamę od braku sukienki. następnym razem dorobisz brakujące elementy. przed wyjściem na słońce ubieraj się dekolt, a reszta niech się opala, żeby dorównać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wychodze z domu, wiec opalenie mi nie grozi :)))
    Ze zgroza obejrzalam prognoze pogody, oj bedzie sie dzialo :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie byś się opaliła bez sukienki. Ogólnie bez niczego. Tylko z mandatem za sianie zgorszenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, ja zdecydowanie bardziej zakrywam niż odkrywam 😊

      Usuń
    2. To jak masz się opalić?

      Usuń
  4. Teraz od słońca można dostać dużo więcej :P

    OdpowiedzUsuń
  5. One - dobrze znam ten rodzaj opalenizny. ;) W zeszłym roku wędrowałyśmy z córką po górach, wysokich górach. Córka po jednym dniu wyhodowała na karku, "worek foliowy", tak to nazwała i takie wrażenie się miało dotykając jej skóry w tym miejscu. Pęcherze wypełnione żółtym płynem. Mieliśmy nie lada problem, jak ją zabezpieczyć na następny dzień, bo to nie był koniec naszej wędrówki.
    Natomiast ja miałam spodnie sięgające za kolano, co sprawiło, że opaliłam się od kostek (bo skarpetki) do spodni. Reszta biała. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kontrast: ideał bieli w sąsiedztwie opalenizny 😉

      Usuń
  6. nasze babcie wiedziały również, że nie warto mieć zbyt udziwnianego kostiumu kąpielowego bo też potem chodzi się całe lato z głupimi wzorkami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę sprawdzić, w jakich strojach kąpała się moja babcia (rocznik 1906). I babcia uważała, że opalenizna szpeci 😊

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":