środa, 29 maja 2019

kapeluszowi

     Poznałam ją jesienią. Kobietę o zjawiskowej urodzie i nieprawdopodobnej charyzmie. Spotykałyśmy się zimą i wiosną. I latem. Pewnego upalnego dnia spotkałyśmy się na miejskiej plaży. Siedziałyśmy obok siebie na leżakach, ubrane w letnie sukienki. Miała na głowie słomkowy kapelusz z wielkim rondem.
- Często chodzę w kapeluszach - powiedziała, kładąc dłonie na rondzie.
- Zauważyłam. Wyglądasz intrygująco - powiedziałam, przyglądając się kapeluszowi i głowie, na której spoczywał.
- Sama rozumiesz. Muszę - szepnęła.
- Nie rozumiem.
- Słońce mi szkodzi. Mam bielactwo.
     Wyciągnęła przed siebie dłonie i wówczas dostrzegłam na nich białe plamy, wyraźnie widoczne przy kontrastującej opaleniźnie.
- Nie zauważyłam wcześniej. Widocznie nie przyglądałam się twoim dłoniom.
     Spojrzała na mnie z czarującym uśmiechem i zdjęła kapelusz. Na jej twarzy można było dostrzec wyraźnie odróżniające się jaśniejsze i ciemniejsze miejsca. Byłam tak zaskoczona, że nie wiedziałam, co powiedzieć. Przecież widziałam ją dziesiątki razy. W budynkach i na zewnątrz. Siedziałam naprzeciwko niej i rozmawiałam z nią wielokrotnie. I nie zauważyłam bielactwa.
- Nie jesteś pierwszą osobą, która tak reaguje - powiedziała pobłażliwie. - Ludzie starają się być mili.

I jak tu wytłumaczyć tej pięknej kobiecie, że to bielactwo chowa się pod jej osobowością? Głęboko się chowa...

17 komentarzy:

  1. też mam bielactwo i faktycznie jesienią i zimą jak schodzi opalenizna to go nie widać ale zaczyna wychodzić koło maja i niestety do września czasem dłużej bardzo to widać. Dodatkowym minusem jest to, że każdego roku dochodzą nowe plamy albo powiększają się stare więc co rok wygląda się gorzej. Ale ... bywają gorsze rzeczy. Ja mam to badziewie od 22 lat więc właściwie wieki temu przywykłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polly, pomyśl: tego nie widać. Serio.
      Tego się nie zauważa, bo się widzi człowieka.
      Sama jestem zaskoczona, że tak jest, ale wiem, że to prawda.

      Usuń
    2. jak się kilka razy dziennie jeździ miejską komunikacją to się łapie kilka ciekawskich gapiów tygodniowo :D ale ja od dawna nie zwracam na to uwagi. Choć wnerwiają mnie plamy na twarzy bo latem muszę się napracować, żeby je zakryć.

      Usuń
    3. Moja bliska kolezanka ma bielactwo i ja tego naprawde nie widze. No ale Nuska tez jest ostrozna i potrafi sie maskowac.
      Mysle, ze obie strony maja w tym jakis wklad, ze jedna robi co moze zeby nie bylo widac, a druga po prostu nie widzi.

      Usuń
    4. Myślę, że to dotyczy nie tylko bielactwa... Gdy kogoś znamy, lubimy, rozmawiamy z nim - widzimy mniej, czujemy więcej...

      Usuń
    5. Też mam, tylko akurat odbarwienia umiejscowiły się na tułowiu w miejscach zazwyczaj zakrytych ubraniem. Żeby było ciekawiej, na twarzy mam przebarwienia:) Właściwie jedyną przykrością wywołaną bielactwem była konieczność wypisania się z rejestru dawców szpiku:(

      Usuń
    6. Ooooo Bi no to jesteś farciarą bo ja mam na twarzy i niestety aktualnie już na każdym palcu u ręki więc musiałabym w rękawicach chodzić latem żeby nie było widać :/

      O a o tym, że nie możemy być dawcami szpiku to nie wiedziałam.

      Usuń
    7. To choroba o podłożu autoimmunologicznym, a z takimi nie można być dawcą szpiku (jak z narządami, to nie wiem). Przynajmniej tak poinformował mnie DKMS, w którym się rejestrowałam.

      Usuń
    8. kurcze to mi zabiłaś klina. O te narządy to się muszę dowiedzieć :O

      Usuń
    9. Bi ... znalazłam wrzucam odpowiedź z forum dawców:
      "Czy choroby autoimmunologiczne są przeszkodą do zostania potencjalnym dawcą narządów?
      Choroby autoimmunologiczne są przeciwwskazaniem do zostania dawcą organów. Jest to spowodowane tym, iż w czasie ich trwania toczy się proces zapalny (aktywny/przewlekły), który w znaczny sposób uszkadza i zaburza funkcję narządów wewnętrznych oraz szpiku kostnego".

      Czyli dawcami organów też nie możemy być. Cholera nie byłam tego świadoma :(

      Usuń
  2. Wiewiór ma. NIe widzę. Serio. Jak się wgapię, to zobaczę. Ale jak tylko patrzę, to widzę Wiewióra.

    OdpowiedzUsuń
  3. jak człowiek piękny, to widać tylko to co w nim piękne.
    poza tym nie sądziłam, że to tak częsta przypadłość...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba częsta, ale słowo honoru, nie mam pojecia ilu moich znajomych ma bielactwo. Juz wiem, ze go nie widzę 😁

      Usuń
  4. mój przyjaciel ma bielactwo, zauważyłam dopiero, jak zapuścił brodę... taka ze mnie przyjaciółka, a bywało, że pomieszkiwałam u niego w miesiącach letnich, ślepa jestem, jak ta kura.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może to nie ślepota, tylko zoom masz ustawiony na inne sprawy...

      Usuń
    2. Tak, to jest możliwe :*

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":