wtorek, 12 marca 2019

sitodruku

- Och nie, nie zdąży pani zrobić sitodruku! Wszyscy uczestnicy warsztatów pracują już cztery godziny, zajęcia kończą się za półtorej. Nie ma takiej możliwości.
- A w czym dokładnie tkwi problem? - spytała Kalina, która nie rozumie mnożenia problemów, gdy chodzi o przyjemności.
- Nie zdąży pani wyciąć szablonu przez półtorej godziny.
- Nie mogę tego zrobić przez półtorej godziny, bo muszę stąd wyjść za pół. I obiecuję pani, że za piętnaście minut będę miała gotowy szablon.
     Pani rzadko ma do czynienia z Kalinami, więc od kiwania z dezaprobatą głową dostała prawdopodobnie odleżyn na czwartym kręgu szyjnym.
     Kalina wzięła się do roboty. Wycięła szablon w dziesięć minut, ułożyła go na tkaninie i poprosiła o wykonanie odbitek.
     Teraz córki Kaliny mają śliczne lniane torby z niepowtarzalnym wzorem, a pani ma naukę na przyszłość: jak ktoś się chce nauczyć sitodruku, to nie poradzisz!

3 komentarze:

  1. No bo na Kaline nie ma silnych! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, są mocni na Kalinę. Są...
      Nie ma mocnych wtedy, gdy wiem, że chcę 😉

      Usuń
  2. I brawo, o to właśnie chodzi....

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":