sobota, 2 marca 2019

lobby

I czy to jest możliwe, że w erze płacenia telefonem, w erze robienia badań genetycznych rybkom akwariowym i wszczepiania kapuście genów odporności na malarię, nie można wymyślić farby do włosów, która powodowałaby, że włosy wyrastają z cebulki w oczekiwanym kolorze?!

Czuję tu spisek producentów farb do włosów. Lobby tubkowe i tyle!
;-)

15 komentarzy:

  1. Denerwująca sprawa, rzeczywiście. Ale teraz nastała moda na białe i szare łby. Jak na siwo się farbują kumple mego Tofika - lat 20, to przecież ja też mogę się tak "zafarbować', no nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciągle o tym myślę.
      Potównuję kolor odrostów z kolorem dziury w portfelu po wizycie u fryzjera.
      Myślę, że siwe włosy wyglądają pięknie gdy są gęste i zdrowe. Moim brakuje i jednego i drugiego...

      Usuń
    2. Moja bardzo fajna fryzjerka mówi, że taki efekt jest tylkl dobry przy idealnej, porcelanowej cerze. I wie co mowi, bo w pracy jest u mnie młoda dziewczyna z siwą głowa. Inna strona medalu to siwe własne + zmarszczki. Ostatnio doszłam do tego, że już nie mogę sie doczekać kiedy to będzie... :-) I jak ja będę wtedy wyglądała bez farbowania.

      Usuń
    3. Nie możesz się doczekać siwizny i zmarszczek?
      A ja się doczekałam i żałuję ��

      Usuń
    4. Kalino, a ogolić się na łyso?
      Oraz nabyć perukę w kolorze świeżej zieleni ( wiosna panie sierżancie więc mi się skojarzyło ) i hajda w życie!

      Usuń
    5. Byłabym najbardziej rozpoznawalną Kaliną na świecie 😉

      Usuń
  2. ooooch, zapłaciłabym naprawdę wielkie pieniądze, żeby farbować na przykład raz na rok
    czerwień błyskawicznie się wypłukuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypłukuje - to jedno.
      Odrasta - to drugie ;-)

      Usuń
  3. nobel normalnie za taki pomysł i za jego realizację ))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Farbowanie np raz na rok... Och...

      Usuń
    2. Ale po co? Idźmy dalej- raz ufarbujesz nie musisz więcej! ;-)
      Wiecie ile by to kosztowało, to już są efekty genetyczne ;-)

      Usuń
    3. Wolę niegenetycznie. Co jakiś czas chciałabym zmieniać kolor. Chyba, że byłoby pokrętło do wybierania koloru i zaczynałyby stopniowo rosnąć w wybranym...

      Usuń
  4. też czuję, że to jakiś spisek...

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":