środa, 13 marca 2019

drzwi

Kalina podjechała samochodem na pobocze i zdała sobie sprawę, że gdy zatrzyma samochód, mama nie wysiądzie.
- Mamo, zanim zaczniesz wysiadać, posłuchaj: odsunę samochód od krzaków, ty wysiądź i idź kilka kroków do przodu. Stań obok tego niebieskiego samochodu z przodu.
- Jakiego niebieskiego samochodu, Kalinko?
- No tego, co stoi przed nami.
- On Kalinko nie jest niebieski, tylko granatowy.
- Ok. Granatowy. Stań obok grantowego i nigdzie nie odchodź. Muszę zaparkować i wysiąść. I podejdę do Ciebie. Rozumiesz wszystko?
- Tak.
Kalina wysunęła się półgębkiem i połdupkiem na ulicę, robiąc mamie przestrzeń na otwarcie drzwi i wyjście z samochodu. Mama wysiadła, stanęła między krzakami a zamkniętymi drzwiami i czeka. W tej sytuacji tylko kierowca autobusu z serii o Harrym Potterze mógłby zrobić cokolwiek, nie przejeżdżając mamie po stopach. Mama, dla zachowania równowagi, oparła się dłonią o szybę, więc Kalina nie mogła uchylić okienka, żeby nakazać mamie odejście od samochodu. W końcu mama zorientowała się, że akcja zamarła i zapukała w szybę. Kalina uchyliła okno.
- Kalinko, wiesz, ja tak sobie teraz pomyślałam, że...
- Mamo, ja nie mogę tak stać. Mój samochód wystaje na ulicę. Podejdź do tego granatowego samochodu z przodu i czekaj tam na mnie. Zaraz do ciebie podejdę, tylko zaparkuję.
- A co ty się tak od razu denerwujesz? - spytała mama urażona. - Ja już zupełnie nie wiem, gdzie mam w końcu stanąć. Najpierw mówisz, że koło niebieskiego, teraz że koło granatowego. Ciągle coś zmieniasz i zmieniasz...

9 komentarzy:

  1. Och Kalinko, bo mieszasz i mieszasz jak bys naprawde nie miala nic innego do roboty. Takie zawodowe mieszadlo:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślimy i mówimy precyzyjnie - już nie pamiętam czyje to, ale to i tak bez znaczenia, jak się okazuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak sobie przypominam takie sytuacje z moja Mama to jeszcze dretwieje! Mialam ochote na smyczy ja prowadzac :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze na to nie wpadłam, ale kto wie, co przyniesie przyszłość 😉😉

      Usuń
  4. nieco więcej precyzji Kalino )))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może zacznę myśleć o tym, co chcę powiedzieć 😉

      Usuń
  5. jesteś prawdziwym Aniołem Kalina ... ja wiem, że to mama więc poziom empatii i cierpliwości na maksa ale jednak ... trudno się nie denerwować. Podziwiam !

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":