niedziela, 24 lutego 2019

przyjemnością

Kupiłam młodszej córce wymarzony instrument muzyczny i musiałam zarejestrować go na stornie producenta. Mnóstwo pytań, prześwietleń, sprawdzianów, testów, zapewnień i zgód...
No dobra, nie wiem dokładnie jak to się robi, bo mój mąż się tym zajął, ale ostatecznie dostałam od producenta instrumentu maila następującej treści:

Witaj Kalina Kwiatowa z przyjemnością,
informujemy że zakupiony przez ciebie instrument został zarejestrowany w naszej bazie danych.

Ciekawa jestem, czy mam to odczytać tak:
witają mnie tylko wtedy gdy jestem w pakiecie z przyjemnością,
czy
z przyjemnością mnie witają.
Jeśli oddzielili przyjemność od informowania, rozumiem, że zrezygnowali z tej opcji ;-)

8 komentarzy:

  1. dobrze, że nie mieli bardziej rozbudowanych pragnień. mogli wymagać rozkoszy.

    OdpowiedzUsuń
  2. pacz pani a ja zawsze miałam przecinki w ...przecinku. atu poważna sprawa jest, sens życia można zmienić ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale co to za instrument? Amorka?

    OdpowiedzUsuń
  4. ech, chyba wiem co czujesz, chociaż mojego wacoma nie zarejestrowałam jeszcze, to innego rodzaj instrument, ale podobny system powitalny

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":