środa, 27 lutego 2019

osoby

Koleżanka optometrystka zaprezentowała test na astygmatyzm.
Zrobiłam sobie.
Zepsuty.

Nie działa, bo po uważnym przyjrzeniu się obrazkowi należało powiedzieć, które patyczki są innego koloru i innej grubości, a obrazek bardzo wyraźnie, już na pierwszy rzut oka, składał się z zupełnie różnych patyczków w dwóch bardzo różnych kolorach.

Przeczytałam instrukcję obsługi testu: osoby z astygmatyzmem widzą niektóre patyczki innego koloru.
Ale żeby aż tak???

4 komentarze:

  1. Witaj w świecie astygmatyków! Jest dużo ciekawszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Astygmatyzm to serie niefortunnych sytuacji. 😉

      Usuń
  2. ooo to wolę nie sprawdzać, jak jest ze mną :P

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":