wtorek, 1 stycznia 2019

wolne

W ostatniej chwili zaprosili nas znajomi. Mieli spędzać sylwestra ze swoimi znajomymi i dołączyli nas do grupy. Na początku znaliśmy tylko dwie osoby. Pod koniec nikt dokładnie nie potrafił stwierdzić, od ilu dekad znamy się ze wszystkimi.
Cudowna atmosfera wyluzowanych, roztańczonych, dojrzałych ludzi.
Tańczyliśmy tak, jak tańczą dorośli - szaleńczo, beztrosko, bez zbędnego zwracania uwagi na to, kto jest czyją parą, kto jest kobietą, kto mężczyzną. Zaczarowani własnym ruchem zdejmowaliśmy buty, marynarki, krawaty.
Przegapiliśmy północ.

9 komentarzy:

  1. Piękna noc... miej wspaniały rok!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pieknie!!!!! Ja tez przegapilam polnoc;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja północ była nieco później niż moja, prawda?

      Usuń
  3. No to musialo byc mega super, skoro nawet pólnocy nie zauwazyliscie :)
    U nas sie nie dalo, jak ludziska poodpalali te zyliony petard na raz, to myslalam ze paaanie, kuniec swiata idzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie radość w ciszy się nie liczy... 🤔

      Usuń
  4. Cieszę się, że spędziłaś sylwestra z wyjątkowymi ludźmi, ja też bawiłam się w doborowym towarzystwie. Oby tych świetnych ludzi na cały rok starczyło, powiem więcej. Na zawsze. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. super, że mieliście udany Sylwester :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pogrążam się w zazdrości )) też bym tak chciała, my bylismy sami i tez nam było dobrze ale brakuje mi takich klimatów...

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":