piątek, 4 stycznia 2019

politykę

U mamy byli goście. Aby i goście i mama mieli miły czas, zjawiła się u mamy Kalina, pełniąca rolę gosposi, kelnera, dostawcy ciasta, sprzątaczki, ochroniarza i tłumacza.
Rozmowa toczyła się swobodnie. Nieco o pogodzie, nieco o krajobrazie za oknem, nieco o tym, kto ostatnio chorował i na co. Standard.
Nagle temat nieco zboczył i otarł się o politykę. Kalina wyostrzyła słuch, aby zorientować się, czy wszyscy goście reprezentują tę samą opcję polityczną, czy nie. I czy należy natychmiast chwycić rozmowę w garść i zakręcić supeł, zmieniając temat znowu na tory "pogoda, krajobraz, choroby", czy można gości i mamę zostawić w spokoju.
Na szczęście wszyscy byli politycznie przeciwni temu samemu, więc Kalina odetchnęła z ulgą. Pomstowaniu na polityków pewnej partii nie było końca i Kalina mogła ze spokojem zmywać w kuchni filiżanki z chińskiej porcelany.
Po około półgodzinnych dywagacjach o tym, co należałoby zrobić z niektórymi politykami, gdzie wysłać posłów pewnej partii, kogo wsadzić w kolejną sondę wysłaną w kosmos, a kogo od razu przepuścić przez niszczarkę do dokumentów (taką z Lidla), mama Kaliny spytała gości:
- A wy jesteście zwolennikami PIS-u, czy przeciwnikami, bo nie wiem, czy można z Wami o polityce rozmawiać.

Kalina rzuciła filiżanki do zlewu.

- Mamoooo! - Jak rącza gazela jednym susem doskoczyła do salonu. - Wszyscy są przeciwni.

Mama spojrzała na Kalinę zaskoczona.
No bo skąd Kalina może wiedzieć, jakie są poglądy gości, skoro rozmowa dopiero się zaczęła?

15 komentarzy:

  1. a może Mama Kaliny przewrotnie robi sobie żarty z gości i Kaliny ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę to skonsultować z siostrą. To byłoby bardzo, bardzo złośliwe z jej strony 😉

      Usuń
  2. Mama nieuświadomiona politycznie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. kurcze ja to kiedyś nie rozumiałam, że największe rodzinne kłótnie mogą być spowodowane różnymi poglądami politycznymi ale odkąd kilka razy brat Lu ściął się z ojcem to widzę to naocznie. Poza tym tato Lu jako osoba po 70-tce zaczyna zmierzać z roku na rok bardziej patriotycznie w stronę afer kto i kogo oszukał w stanie wojennym, w czasie wojny i takie tam. I z tej okazji od kilku lat Lu oraz brat dostają od niego na urodziny i święta same polityczne książki o aferach PRL ... i to jest prawdziwy koszmar. Bo jesteśmy dorośli i jak będziemy chcieli to wiedzieć to sobie doczytamy i takie książki zdobędziemy ale dawanie ich komuś na siłę to jest niepojęte moim małym rozumkiem. To tak jakby moja mama dawała mi ciągle ksiązki kucharskie w prezentach a ja nie znoszę gotować !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spiskowa teoria dziejów to poważna sprawa. Każdy Twój argument przeciwko tej teorii będzie uznany za kolejny spisek. 😉

      Usuń
    2. Ostatnio polubiłam gotowanie. Przepisy na proste dania kuchni japońskiej, chińskiej i śródziemnomorskiej mnie zadowalają. Mało pracy, dużo warzyw i pychota na talerzu! 😊

      Usuń
  4. Ja wlasnie glownie z powodow politycznych unikam luzi, bo ja jestem polityczna ekstrema, a 80% ludu to barany polityczne i dotyczy to kazdego kraju. Szlag mnie jasnisty trafia jak slysze: nie interesuje sie polityka... polityka jest nudna... nie znam sie... nie widze potrzeby... itp. itd.
    A jak przychodzi czas wyborow to caly ten odmozdzony, niezainteresowany motloch idzie i glosuje. Normalnie niech sie ciesza, ze nie mam zezwolenia na bron :)
    Ale juz sie boje co to bedzie jak mnie Niemiec (Alzheimer) nawiedzi i strace kontrole nad wlasnym pyskaczem :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że moja mama nie ma Alzheimera, tylko Dementora... A politycznie jest bardzo zaangaźowana, chociaż nazwiska jej się kręcą 😉

      Usuń
  5. Politycznie ekstremalnego mam meza i przed wyjsciem so ludzi musze go ustawiac,ze ma o matce ziemi, pszczolkach i kwiatkach rozmawiac :)
    Kalina, a chinskiej porcelany przy tym rzucie nie potluklas? Byloby szkoda :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było jak na "Bolku i Lolku". Ja ją rzuciłam, a ona hops hops hops, prosto na półeczkę. 😉😉

      Usuń
  6. Hehhee, uwielbiam mamę Kaliny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, mama dzisiaj podniosła ciśnienie obu swoim córkom. Znowu omal nie padła ofiarą telefonicznych wyłudzaczy...

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":