piątek, 4 stycznia 2019

plaża

Chciałabym widzieć za oknem morze. Skaliste wybrzeże. Fale, z których odbijają się tysiące kropelek.

Gdzie jest najbliższa plaża pełna kamieni, patyczków, krabowych nóżek i wygładzonych szkiełek?
Pamiętam taką na wschód od Schleswigu, ale to strasznie daleko...

17 komentarzy:

  1. dom na plaży hmmm moje marzenie, które ulatuje wraz z wichurą nad morzem, cofką i przenikliwym zimnem.

    OdpowiedzUsuń
  2. W taką pogodę jest cofka i podtopienia. Cieszysz się, że nie mieszkasz obok plaży, tylko o tym nie wiesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... Dom na palach? Jak w "Serii niefortunnych zdarzeń"?

      Usuń
  3. niestety u mnie plaża jest w odległości 2 km od mojego bloku ale to taka sztuczna bez szkiełek (chyba, że weźmiemy pod uwagę potłuczone butelki z piwa) patyczki są ale krewetki tylko jak komuś nie będą smakowały z pobliskiej knajpy i je na plaży wyrzuci ...

    Także ten ... chyba moja plaża się nie łapie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi być przyroda. Bez przyrody nie biorę 😉

      Usuń
  4. ejjj, to chcemy to samo okno!
    A z drugiej strony domu moze byc widok na góry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może odpowiednia fototapeta w oknach albo rolety ze wzorem załatwiłyby sprawę ?? :D

      Usuń
    2. marzy Wam się baaaardzo duży dom - ale to dobrze - jak marzyc, to duże marzenia - powodzenia.

      Usuń
    3. Czyli przeprowadzamy się do Nowej Zelandii albo Walii. Tam góry wchodzą do morza. I są owce (z trzeciego okna musi być widok na pasące się owce, prawda?)

      Usuń
  5. To i ja chcę taki widok za oknem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudownie! Trzy domki! Jak w Bullerbyn!

      Usuń
    2. i od czasu do czasu wspólna kawa w terenie :)

      Usuń
    3. Znajdziemy odpowiednie przybrzeżne i duże kamienie z południową ekspozycją, żeby nam pośladki nie marzły!

      Usuń
  6. Ja mam plażę na przysłowiowy rzut beretem, jakieś 8 minut w dół i jestem na plaży. Szkiełka są, kamyki są i ponoć bursztyn też się pojawia. Klify też są, ale z ....piachu. Nie wiem czy piach cię zadowala. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piach zniosę, jeśli tylko są tam wygładzone patyczki i szkiełka w ilościach wypychających kieszenie. Zbieranie szkiełek i patyczków to nasz sport rodzinny.

      Usuń
  7. Możesz przyjeżdżać do Gdyni, wszystko jest. :)

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":