poniedziałek, 17 grudnia 2018

następnego

Jechałam drogą między Mogilnem a Ciechocinkiem. Nawigacja prowadziła mnie trasą, która jest nieremontowana od czasów, gdy Rus odłączył się od Czecha i Lecha, i poszedł na wschód.
Następnego dnia wracałam. Nawigacja poprowadziła mnie tą samą drogą. Sprawiedliwie, żebym nie mogła robić porównania.
Bo porównywanie niczemu dobremu nie służy i nawigacja o tym wie.

5 komentarzy:

  1. Rozczarowałaś mnie brakiem atlasu samochodowego! Czy oprócz niejakiej Rabarbary i mnie nikt już nie korzysta z map analogowych? Nigdy nie korzystałam z nawigacji -zawsze z map i numerów dróg. Szybciutko dopisz atlas w post scriptum w liście do Mikołaja! Dzięki temu unikniesz kilku dziur w drodze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krytyczne momenty na drodze zawsze są na granicy stron w atlasie. I trzeba wachlować kartkami, żeby znaleźć kierunek 😉.
      Korzystanie z numerów dróg uważałam zawsze za cechę męską. Zburzyłaś mi światopogląd... 😉

      Usuń
  2. he he he dobre ... może to była i tak najlepsza droga ?? inne mogły być gorsze ... sprzed Lecha, Czecha i Rusa ... mogły być z ery dinozaurów :D

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":