czwartek, 13 grudnia 2018

leżałaś

- Mamo, byłaś dzisiaj na spacerze?
- Jak ja mam wychodzić w taką pogodę na spacer, Kalinko?
- Taka pogoda będzie do kwietnia, mamo. Musisz wychodzić z domu zawsze gdy nie leje i nie ma ślizgawicy.
- A czy ty wiesz, Kalinko, że jak ja byłam na spacerze, to się przewróciłam? A ty mi każesz wychodzić? A jak ja się znowu przewrócę?
- Nic mi nie mówiłaś, mamo!
- No tak. Przewróciłam się i nie miałam kogo poprosić o pomoc. I tak leżałam i czekałam.
- I długo tak leżałaś?
- Bardzo długo.
- W taki mróz?
- Nie, no znowu takiego mrozu to nie było...
- Mamo, przecież jest zima. Zimno i zimno!
- Jak upadłam, to nie było tak zimno. Było nawet dość ciepło. I tak leżałam w ten upał i leżałam.
- W jaki upał, mamo?
- No w upał, Kalinko. Normalny. Jak to latem. Bo jak ja upadłam to była akurat fala upałów.
- To kiedy ty upadłaś, mamo?
- No jak jeszcze tata żył. Przed operacją. To będzie jakieś... No nie wiem, ja się tak dobrze w takich odległych datach nie orientuję.

Kalina z niemałym trudem odgarnęła w swojej pamięci z kurzu informację, że istotnie mama kiedyś się przewróciła. Było to gdzieś w okolicach tego lata, gdy Dobrawa jechała z Czech do Polski, a Homo erectus po raz pierwszy zrozumiał, że postawa wyprostowana naprawdę zwiększa jego szanse na rozwój intelektualny.
Fakty są faktami i dyskutowanie z nimi błędem jest i basta.

18 komentarzy:

  1. Daj Ci Panie Boże ZDROWIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie umiem się odnaleźć. Gdy cudze mamy i babcie tak miały, znałam mnóstwo rad. Dobre rady, gdzie jesteście? Dla cudzesów były, przy mamie odeszły...

      Usuń
    2. Rozdałaś wszystkie rady i nic Ci już w szafach nie zostało ;)

      Usuń
    3. Tak. A dzisiaj się okazało, że "mam w nosie"!!! Dziękuję PwS!!!! Radość wielka!

      Usuń
  2. Moja mama przeklada przedmioty z miejsca na miejsce i twierdzi ze zoataly ukradzione.Kiedy sie odnajduja twierdzi, ze zlodziej szykowal je sobie do wyniesienia. Ostatnio ukradziono 1/3 pojemnika cynamonu ,odnalazl sie u wnuczki ale ona nadal twierdzi, ze jej go nie dala tylko ktos ukradl.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Evo, zaśmiałam się. Nie z Twojej mamy. Z siebie. Dziękuję. Zawsze lżej w miłym towarzystwie.

      Usuń
  3. Pamietaj jedno: wolno ci czuc sie calkiem niekomfortowo, wolno ci sie wsciekac, krzyczec i plakac (nie przy mamie), jezeli ktos chce cie wysluchac, to wylewaj mu swoje zale, wywal na blogu swoje problemy, nie zbieraj zlych emocji w sobie!!!
    Pozdrawiam cie serdecznie :)*

    OdpowiedzUsuń
  4. Mojej mamie wszystko kradnie ta łachudra sąsiadka. Przychodzi nawet z wiadrem, żeby ukraść wodę. Oczywiście mama wszystko przed nią chowa, w miejscach tak niedorzecznych, że nie ma szans na znalezienie, tylko przypadkiem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Najważniejsze, to zatoczyć koło... cykl i już, wszystko się zgadza.

    OdpowiedzUsuń
  6. .... (nie wypada się śmiać)

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":