poniedziałek, 12 listopada 2018

racje

Obserwacje listopadowe Kaliny:

Polacy mają potrzebę opowiedzenia się po którejś ze stron.
Niestosowne jest uważać, że obie strony mają swoje racje, ale mają też swoje nieracje.
Musisz albo dać sobie odciąć lewą dłoń za poglądy tych po jednej stronie barykady, albo prawą - za poglądy tych po drugiej.
Stanie z boku, na pozycji "rozumiem logikę obu stron, ale nie zgadzam się w 100% z żadną z nich" jest powodem do uznania za wroga. A wroga trzeba przekonać, żeby przeszedł na jedynie słuszną stronę.

Znam takich, którym się wydaje, że jeśli podniesionym głosem, używając ostrego języka, będą ośmieszać mnie i moje przemyślenia, to sprawią tym, że przyznam im rację i zacznę wyznawać ich poglądy.
Znam takich.
Omijam.





17 komentarzy:

  1. Opowiadanie się całkowite po jednej ze stron, to atawizm, który kiedyś, dawno, dawno temu, umożliwiał przeżycie. Gdyby członek jednej grupy jaskiniowej zaczął wyważać racje jakiejś wrogiej grupy, nie przeżyłby zapewne. Powoli, powoli zaczęło się w niektórych sytuacjach to "wyważanie" ewolucyjnie opłacać. Ale atawizm zawsze się odezwie, bo na ogół ułatwia życie. Podobno też zapobiega chorobom nerwowym. Świat musi być najprostszy, jak to możliwe. Nie powiem, że mi się to podoba, wolę tę część mojego umysłu, która skłonna jest widzieć komplikacje zamiast uproszczeń. Już choćby dlatego, że tak jest ciekawiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że też nie zaniknął zupełnie, tak jak owłosienie na dłoniach ;-)

      Usuń
    2. Zniknie... razem z gatunkiem :)

      Usuń
  2. Największym wrogiem jest ten, kto jest sam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaczmarski to już wyśpiewał w "Murach" - może ułatwi przemyśliwanie.

      Usuń
    2. W rytm szarpanych strun przemyślę 😉

      Usuń
  3. hmmm niech pomyśęlę, jestem przeciwko pisiorom. za nikim nie jestem. jestem anarchistką. nie ma takiej strony w kraju tutejszym.

    OdpowiedzUsuń
  4. człowiek musi czasem tylu ludzi omijać, że trudno spamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o właśnie, mam podobnie jak Polly...

      Usuń
    2. ale ja to mam jeszcze tak, że latami omijam a potem nagle mam zaćmienie i myślę aaaaaaaaaa dam szansę może toto zmądrzało. No i dupa ... nie zmądrzało i znów omijam ...

      Usuń
    3. Wniosek: omijanym nie wybaczamy ;-)

      Usuń
  5. A ja lubilabym najprostszy z najprostszych swiat, gdzie nie ma grup, nie ma stron, zycie jest latwe i przyjemne.... marzenie scietej glowy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam taki! Znam! Opisany jest w " Dzieciach z Bullerbyn" 😉

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":