niedziela, 4 listopada 2018

dźwięk

Słyszę dzisiaj niemy dźwięk pilarki. Obrabiarki skrawaniem. Tokarki. Piły mechanicznej. Wiertarki. Szlifierki kątowej i niekątowej.
A wszystko to gdzieś w środku mnie.
Bolą mnie uszy, szyja i szczęka. Bolesny bezgłośny dźwięk.
Gdzieś na połączeniu mostka z kością piętową. Pomiędzy ciemieniem a rzepką. W geograficznym środku środka.

Igła kompasu wskazuje północ, gdyż jej północny biegun układa się w kierunku magnetycznego bieguna południowego Ziemi.
Magnetyczny biegun południowy Ziemi znajduje się tam, gdzie północny biegun geograficzny. To chyba od tego bolą mnie uszy.
Czuję, że jakaś linia pola magnetycznego biegła od bieguna południowego do północnego, zahaczyła o igłę kompasu, zawróciła, nie mogąc się zorientować dokąd iść dalej, i dotarła na geograficzny biegun południowy, który jest magnetycznym północnym. A w moim uchu są przecież te wszystkie elementy, wrażliwe na nie-wiadomo-co, i na skutek działania linii pola magnetycznego przełączyły się w pozycję "remont - nieczynne".
Tak się właśnie czuję. Zawrócona i niezorientowana. I chętnie nieczynna. No i te uszy. Zatykają się jak w samolocie. Cholerny Pascal. Kolejny naukowiec, który z nudów zajmował się nie tym, co trzeba. Odkrył te wszystkie hece z ciśnieniem i teraz czuj się kobieto, jakbyś w uchu miała kiełkującego baobaba. A ten nie żyje od tylu lat i ma wszystko w pompie...
;-)

15 komentarzy:

  1. przecie baobaby np. na Madagaskarze mają się całkiem nieźle to jak to, że nie żyją ??? :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój nie żyje. Ten co kiełkuje. W uszach. Zwłaszcza prawym... 😉

      Usuń
    2. w uchu to może rosnąć rzepa ale żeby drzewo ??? hmmm może po prostu je umyj :D

      Usuń
    3. ale tak na poważnie to moja mama 3 lata temu miała zapalenie ucha i jak je wyleczyła to zostało jej takie dzwonienie w tym uchu. Pół roku chodził na różne badania słuchu i jakieś tam pierdoły, skierowania dostała do lekarzy o których istnieniu pojęcia nie miała i nic. Dzwonienie jej przeszło po ponad roku samo ...

      Usuń
    4. Przez rok?! Jak tortury!

      Usuń
    5. noooo a najgorzej że w badaniach nic nie wychodziło i każdy na nią patrzył jak na wariatkę :/

      Usuń
  2. Mieć wszystko w pompie... piękne określenie, jednak tak, jak napisałaś, to jest możliwe ale po śmierci. Ech, czuję to samo - banalne, niestety prawdziwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy już prawie myślisz, że wszystkie części ułożone są wtgodnie, zawsze gdzieś zaczyna uwierać: a to w stopę, a to w plecy, a to w sumienie...

      Usuń
    2. i tego uwierania nie trawię, szczególnie teraz :* kisses miła

      Usuń
  3. rozkładasz się ? poleż sobie odpocznij... znalazłam antidotum. NIC.
    wczoraj przełaziłam cały dzień w gaciach od piżamy i odpoczywałam. było mi potrzebne. Tylko od środka nie ucieknę. Dziś juz od rana zbieram mysli co mnie czeka...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooooj! Zapalenie ucha czy "tylko" pogoda tak na Ciebie dziala?
    Cokolwiek to jest - a kysz, silo nieczysta! A kysz!

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":