piątek, 7 września 2018

mandat

Muszę zapłacić mandat.
Wyznaczono mi 14 dni, minęło 5.

Jest to najbardziej niesprawiedliwy mandat, jaki dostałam w życiu.
Zwykle rozumiem, za co mnie ukarano i przyjmuję z godnością, dostrzegając swoją winę.
Ten mandat był skrajnie niesprawiedliwy.
Wystawiła mi go niemiecka drogówka, więc jego kwota jest przykra, nawet na papierze.
Jeszcze bardziej przykra będzie, gdy już odpłynie z mojego konta.

Zatem, jak napisano powyżej:
muszę zapłacić mandat.

I tak już muszę od 5 dni...

Żeby poczucie mojego smutku nie było aż tak duże, opłaciłam wczoraj kilka obiadów w jadłodajni dla ludzi, którzy potrzebują darmowego posiłku. Niech chociaż coś dobrego będzie z tego mandatu.

- Smacznego, proszę Pana, niech Panu smakuje żurek z jajkiem czy też krupnik z wędzonką. Jest mi lżej, że nie będzie Pan dzisiaj głodny.

7 komentarzy:

  1. sporo czasu zostało. poczekaj, a nuż koniec świata się zacznie pojutrze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie doczekałam. Nastraszono mnie, że przelew idzie kilka dni, a jeśli niemiecka drogówka nie dostanie na czas wpłaty to odczuję to bardzo boleśnie. Zwłaszcza w portfelu 😉

      Usuń
  2. Czy można nie przyjąć niemieckiego mandatu? Jest jakaś szansa na odwołanie, jeśli czujesz się niesprawiedliwie ukarana?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naturalnie, że można. Trzeba się odwoływać po niemiecku. Wolę zapłacić...
      A moje poczucie niesprawiedliwości jest nieobiektywne. Obiektywnie ukarano mnie sprawiedliwie.
      🤐

      Usuń
  3. ech skończyło mi się mandatowanie wraz z likwidacją fotoradarów. współcuję.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":