piątek, 10 sierpnia 2018

ulewa

A co, jeśli ulewa omija działkę mamy Kaliny?
Jeśli leje wszędzie dookoła, a u mamy nic? Zero?
A przecież mama stoi w oknie i słyszy w okolicy burze i czeka na te krople jak nie wiem co!
Ładnie to tak?! Gdzie honor?! Gdzie odpowiedzialność?!
I wreszcie gdzie zrozumienie dla Kaliny, która od miesiąca bierze na klatę odpowiedzialność za brak deszczu na działce...?
No bo ktoś musi być winny, c'nie?

18 komentarzy:

  1. U nas wczoraj tez bardziej tylko straszylo niz padalo, chmurska przyszly czarne i piekielne takie, ze spodziewalam sie ulewy o wymiarze biblijnym - a popadalo lekko 10 minut i tyle.

    Znaczy mi osobiscie deszczu nie brakuje, no ale wiadomo ze by sie juz przydal.
    Jak 15 lat tu mieszkam, nie bylo takiego lata. A starsi tutejsi górale twierdza, ze ostatnio w 1985.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Diable, ostatnie takie lato było... z zeszłym roku ;-)
      Też wszyscy narzekali na upały, suszę, deszcze, wilgoć, powodzie, brak wody, chmury, słońce, brak deszczu, ocieplenie klimatu i ochłodzenie klimatu, które jest dowodem na ocieplenie. Taka natura ludzka ;-)

      Usuń
  2. dziś w nocy lało u nas i waliło nie u nas na szczęście ale aktualnie wieje mocno i słonca brak...jednak nie pada. zobaczymy. Oczywiście, że to jest niesprawiedliwe bo trzeba zaiwaniac z konewkami deszczówki...jesli się ja ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawi mnie polityka podlewania deszczówką. Moja mama zdecydowanie wie, które rośliny należy podlewać deszczówką, a które wężówką. Nie pytałam o detale, bo się bałam ;-)

      Usuń
    2. acha cha a szkoda, bo jestem bardzo ciekawa )))))

      Usuń
  3. Honor, odpowiedzialność, a zgubiłyście? :-). Może się skroplił? Kurczę nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś chmury są "zapowiadające"...
      Nie dzwonię już do mamy z pytaniami, czy u niej też pada, bo wiem, jak jej przykro ;-)

      Usuń
  4. Moze jakies modly??? Odczynic? Czarna kure na njblizszym skrzyzowaniu przejechac, oczywiscie o polnocy :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AAAle pilnie czarną kurę kupię, może być w stanie agonalnym ;-)

      Usuń
  5. no pa ... przecie wiadomo, że winny musi się znaleźć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś szukała kogoś, kto profesjonalnie i bez marudzenia bierze na siebie winę za wszystko, to wiesz, gdzie mnie znaleźć ;-)

      Usuń
  6. To ulubiona teoria spiskowa mojej teściowej i sąsiadów. Podobno wszystkiemu winne chemitrails!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się czyta "kemitrejls", czy raczej "chemitrails"?
      To ważne, bo jeśli mam mamie tłumaczyć, to nie mogę źle wymawiać!
      ;-)

      Usuń
  7. Ulewy są jak gotowanie wody - jak stoisz, patrzysz i czekasz, to za diabła się nie doczekasz. Niech mama się odsunie od okna i udaje, że ją to nic nie obchodzi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie jest tak jak z gotowaniem mleka: stoisz, patrzysz przez kwadrans i nic. Jak tylko zrobisz krok w bok - od razu kipi!

      Usuń
    2. O to, to, to i biegi na orientację!

      Usuń
    3. I smród. Smród wykipiałego mleka jest niewywietrzalny 😉

      Usuń
  8. Podobno ulewy będą przez całą jesień, ze skrajności w skrajność.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":