czwartek, 27 lipca 2017

literaturę

       To cudownie, gdy dziecko kocha literaturę. Jeszcze cudowniej, gdy kocha tę samą literaturę co mamusia. Tak właśnie zdarzyło się w przypadku moich córek, które obie pokochały miłością szczerą Harrego Pottera.
rzeczone figurki
       Najpierw ze starszą córką przeczytałam, wysłuchałam, a następnie obejrzałam wszystkie części wszystkiego, co kiedykolwiek wyszło spod pióra J.K.Rowling. Audiobooki czytane przez Fronczewskiego i Zborowskiego wryły mi się w mózg szeroką koleiną i właściwie już nawet bez płyt mogłam w samochodzie odtwarzać poszczególne rozdziały...
       Kilka lat przerwy pozwoliło nieco zapomnieć niektóre fragmenty, ale jakiś czas temu znowu wróciliśmy do Hogwartu, tym razem dzięki młodszej córce. Książki, audiobooki i filmy, dodatki, kolorowanki, opracowania, no dosłownie wszystko, co wspomina Harrego Pottera choćby w ostatnim rozdziale, jest nam bliskie.
       Teraz młodsza córka robi własnoręcznie grę, opartą na zasadach "Monopoly", której akcja toczy się w świecie Harrego Pottera. Plansza już jest, wszystkie banknoty, karty do losowania - cud-miód. Brakowało tylko figurek. I oto wczoraj powstały. Najpiękniejsze figurki Harrego i jego kumpli.
Wyrazy zachwytu można wpisywać w komentarze. Proszę się nie powstrzymywać przed komplementowaniem. Wszystko przekażę 11-letniej córce, która tylko przez czyste zaniedbanie ze strony Ministerstwa Magii nie dostała w tym roku listu, informującego o przyjęciu do Hogwartu.
No ale czego można się spodziewać po ministerstwach w dzisiejszych czasach...?

PS. Na prośbę córki przekazuję dwa pytania:
1. Która figurka przedstawia którego bohatera?
2. Która figurka najbardziej się podoba?

16 komentarzy:

  1. Potter, Malfoy, ?, Luna, Hermiona, Ron. Nie wiem kim jest nr 3? ale nic nie mów - dojdę do tego. A gdzie ten-którego-imienia-nie-wolno-wymawiać?
    Ja miałam wielkie szczęście, bo mój syn dorastał razem z Harrym. Wierzcie mi to cudne doświadczenie. Zaczęło się nie od książek, ale od filmu. Był z klasą w kinie na pierwszej części. I potem były książki. O ile pamiętam 3 części już były wtedy wydane i zostały pochłonięte przez moje dziecko. Pamiętam do dziś, jakie było oczekiwanie na następną część. W Anglii już wyszła, to teraz czekanie na tłumaczenie, potem czekanie na film. Dyskusje w szkole czy Snape jest dobry czy zły? Syn mi opowiadał, co myślą koledzy. A tę właśnie część, kiedy zginął Dumbledore czytałam w oryginale, więc byłam pierwszą, która znała treść. Pamiętam syn był w Karpaczu a ja czytałam i płakałam, i napisałam mu smsa, że płaczę jak bóbr, bo to takie smutne i tragiczne. Biedny Harry. Nie zdradziłam mu nic oczywiście, przeczytał sam. Nie da się z niczym porównać tego oczekiwania na ciąg dalszy. Mam ogromy sentyment do tej serii. To piękna opowieść o wielkiej przyjaźni, takiej na śmierć i życie. O determinacji i walce ze złem. Kiedyś zrobiłyśmy sobie z córką maraton Pottera - Oglądałyśmy chyba po 3 filmy dziennie - oh, fajne to było...

    OdpowiedzUsuń
  2. No jasne, że wiem. To przecież Lockhart! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Venus, 4/6! Hermiona nie nosiła czerwonej szaty do gry w quiditcha! Próbujesz dalej?

      Ta seria to moim zdaniem przykład perfekcyjnej kompozycji. Wielowątkowość najwyższych lotów. Uwielbiam!

      Usuń
    2. Oj dobra - to pewnie Ginny? Te rude włosy. No pewnie. :)

      Usuń
  3. Hmm...Z pewnością pierwszy jest Harry, drugi Malfoy, a ostatni Ron. Nie ma nikogo z wystającymi jedynkami, i z tego powodu nie potrafię znaleźć Hermiony. Wszystkie są fajne, bo oryginalnie wyglądają.
    Pamiętam jak musiałam noca kłusować do księgarni, bo sprzedaż rozpoczynali o północy. Ostatnią część przeczytałam w UK,znałam zakończenie książki i serii przed wszystkimi i czułam moc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łe no! Miałaś podstawy by zadzierać nosa! 😉

      Usuń
  4. Ja bardzo przepraszam, ale Harrego znam tylko z pocżątku I tomu, który zdążyłam podczytnąć zanim sprezentowałam go chrześniakowi wtedy, kiedy ten tom wydano wydano. A było to na początku tego stulecia, zważywszy na fakt, że w przyszłym roku mój chrześniak się żeni. O czym uprzejmie informuję ;)
    Ale Harry to z całą pewnością No 1.
    Hmm, a z czego dziecię zrobiło owe figurki? Utoczyło na tokarce?

    Ja ten Monopol wyjdzie, to ja się piszę. Tylko błagam bez opisu, że gra trwa 2-4 godziny, bo jak my rozłożyliśmy monopoly "Metallica" to zajęło nam 2x po pół dnia, a końca nadal nie widać...
    ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izabelko, przeczytaj chociaż pierwszy tom! To jest naprawdę świetna historia! :-)
      Figurki są zrobione z gotowych, drewnianych pionków. :-)

      Usuń
  5. Wszyscy mówią, że Harry to nr 1, ale to przecież Wojciech Mann! Jest jeszcze jeden w okularach, ale to Andy Warhol, no to nie wiem... :( Za to obaj piękni. I reszta też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wojciech Mann musiałby być zrobiony z lepiej odżywionego pionka, za to Andy Warhol z elastycznego - kojarzę go raczej zawsze w delikatnym ruchu... ;-)

      Usuń
  6. No dobrze, nie będę odpowiadać, bo widzę, że innym to wyszło imponująco lepiej, chociaż Ron, Harry i Hermiona rzucają się w oczy - aż miło :) Świetny pomysł i utalentowana córcia! Muszę sobie przypomnieć...w czasie deszczowego urlopu wrócę do filmów. Hehe, dobre, dobre!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margarithes, u nas zapowiadają od niedzieli upały, więc chyba u Ciebie zaczną się deszcze, prawda? ;-)

      Usuń
    2. już leje u leje, więc relaks, wszystko wróciło do normy na wyspie wysp :)

      Usuń
  7. Harry, Draco, Hermiona, Luna, Ginny, Ron.
    Dobrze? Nie czytałam poprzednich komentarzy, żeby nie było podpowiedzi!
    Najbardziej podoba mi się Ron.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ron istotnie jest przystojny. Mieszanie farby na włosy Rona było wyzwaniem! 😀

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":