poniedziałek, 9 listopada 2015

echolokacji

- Widziałaś film o niewidomym nauczycielu?
- Tak! Świetny! On uczył dzieci poruszania się na zasadzie echolokacji... Bardzo, bardzo klimatyczny!
- Jakiej echolokacji? Normalny gość. Nauczyciel. Poruszał się jak zdrowy, bo nie chciał się przyznać, że prawie nie widzi.
- On od początku nic nie widział i zatrudnił jako niewidomy.
- Nie! On stopniowo tracił wzrok. Uczył historii.
- Nie historii, tylko echolokacji. I do tego ten cudowny hiszpański klimat... A może to była Portugalia?
- Przecież akcja toczy się w Lublinie! Chyra gra głównego bohatera. Zresztą świetnie gra...
- A, to nie widziałam. A echolokacja tam była?

8 komentarzy:

  1. Czy Wy się porozumiewacie na zasadzie echolokacji... ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Echolokacja echolokacją, a to się nazywa nadawać na tych samych falach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I odbierać. W przypadku tych samych fal nadawanie musi się skończyć skutecznym odbiorem.

      Tu Brzoza, tu Brzoza, jak mnie słychać...? ;-)

      Usuń
  3. :):) uff...widziałam oba, jaka ulga:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozytywne bardzo w obu przypadkach... polski film (moim zdaniem) chwilami ratuje świadomość, że na faktach, ten z echolokacją niesamowity:)

      Usuń
    2. Oba wyryły mi bruzdy w duszy...

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":